(296-14jm)
Skręcając w lewo, z ul. Pstrowskiego w Opolską, zauważyłem trzy wyblakłe znaki, nie powinno przecież tak być - mówi czytelnik olsztyńskiej “Gazety Wyborczej”. Olsztynianin zwraca także uwagę na precedensowy wyrok białostockiego sądu (z 2005 roku), który uznał, że jeśli znak drogowy nie wygląda tak, jak w kodeksie drogowym, to nie można karać kierowcy za jego nieprzestrzeganie. Mandatu można więc uniknąć, jeśli np. znak będzie miał wyblakły kolor. - Liczę, że dzięki "Gazecie" te znaki zostaną wymienione, a drogowcy zrobią w końcu przegląd oznakowania w innych częściach miasta - dodaje.