
(514-38)
Jest tzw. światełko w tunelu. Sąd rejonowy w Mysłowicach wydał bezprecedensowy wyrok 30 dni aresztu wobec kierowcy z Bytomia, który wielokrotnie prowadził pojazd mimo, iż nie posiadał stosownych uprawnień (pomimo wydanej decyzji o ich cofnięciu). Wielokrotnie też był zatrzymywany. Ostatnio po pościgu policyjnym (tu także przekroczenie dozwolonej prędkości). I karany kolejnym mandatem. O tym, że kierowcy wsiadają za kierownicę nie posiadając uprawnień piszemy “od zawsze”. Dotychczas ci kierowcy otrzymywali kary pieniężne. Dzisiaj muszą liczyć się z surowym wyrokiem i bezwzględną karą aresztu. Pozwala na to kodeks wykroczeń. Jeżeli w ciągu dwóch lat popełnimy podobne wykroczenie, sąd może wymierzyć karę wyższą niż przewidziana w ustawie. W tym przypadku jest to kara aresztu, która może być wymierzona w granicach od 5 do 30 dni - tłumaczył podkom. Mirosław Dybich z Wydziału Ruchu Drogowego KWP w Katowicach. Czy to surowy wyrok? Prawdopodobnie pierwszy taki, ale czy surowy? Można powiedzieć, że to był "recydywista", który jakiś czas temu stracił uprawnienia do kierowania pojazdem za przekroczenie dozwolonego limitu punktów karnych. Mimo to on w dalszym ciągu prowadził samochód - relacjonował podkom. Mirosław Dybich. Wyrok nie jest prawomocny.