Legislacja

Za dużo „kopert”

11 sierpnia 2010

W Płocku lokatorzy budynku przy ul. Skłodowskiej skarżą się na nadmiar “kopert” przed ich blokiem – jest ich sześć, ma być osiem, a niepełnosprawnych w ich domu jest dwóch. Wszystkie zgodnie z przepisami, ponad 3,5 metra szerokości. Zajęły 40 proc. wszystkich miejsc parkingowych przy bloku. Mieszkańcy załamują ręce - to zdecydowanie za dużo. W MZD uściślają, że kopert przy Skłodowskiej 4 jest nie sześć, a pięć, nie ma mowy o ośmiu miejscach dla niepełnosprawnych. - Dlaczego pięć, skoro potrzebne są dwa? – pytają dziennikarze. Małgorzata Witczewska, dyrektor MZD, najpierw wyjaśnia, że nie ma przepisów, które określają, ile miejsc parkingowych dla niepełnosprawnych powinno być pod każdym blokiem czy na każdej ulicy. Są jedynie ogólnie przyjęte wytyczne, że nie może być ich więcej 10 proc. wszystkich miejsc. - Pod tym blokiem przy Skłodowskiej 4 było jedno, stare, węższe niż nakazują tego przepisy, miejsce parkingowe. Musieliśmy je poszerzyć oraz dodać nowe, bo niedawno zgłosiła się kolejna osoba niepełnosprawna. Osoba ta prosiła o miejsce pod swoją klatką schodową. A tak się składa, że mieszka w innej klatce niż niepełnosprawny, który miał już miejsce od dawna. Nie mogliśmy więc wyznaczyć im parkingu obok siebie. Reszta to już tylko kwestia obliczeń - wyjaśnia Małgorzata Witczewska. - Niestety, w miejsce jednej koperty dla niepełnosprawnego ginie nie jedno, a dwa zwykłe miejsca parkingowe. Wyliczyliśmy, że ekonomicznie będzie wyznaczyć dwa miejsca dla niepełnosprawnych obok siebie - wtedy najmniej miejsca się zmarnuje. Do tego dochodził jeszcze wąski pasek parkingu, który także pozostawałby niezagospodarowany. Tym sposobem przy Skłodowskiej 4 wyszło nam pięć kopert. Czy nie przeholowaliśmy? Trudno powiedzieć. Chcemy poczekać i sprawdzić. Jeśli wszystkie miejsca będą wykorzystywane przez niepełnosprawnych, okaże się, że były potrzebne. Jeśli nie, zaproponujemy inne rozwiązanie. Ratuszowe biuro rzecznika osób niepełnosprawnych od kilku lat wydaje co roku około 600 kart parkingowych. W Miejskim Zarządzie Dróg podkreślają, że to pierwszy tego typu przypadek, kiedy lokatorzy pełnosprawni skarżą się, że miejsc parkingowych dla niepełnosprawnych jest za dużo. Zazwyczaj niepełnosprawni zgłaszają, że miejsc tych jest za mało.