Legislacja

Za ignorowanie znaku „STOP” lub czerwonego światła zatrzymanie prawa jazdy - postulują kolejarze

8 sierpnia 2015

49f4da916627d0c1e0e94fd43ded2898b9dff233

(521-49 fot. www.bezpiecznyprzejazd.pl)

Polskie Linie Kolejowe postulują, aby kierowca, który dwukrotnie zostanie zatrzymany na ignorowaniu znaku "stop" lub czerwonego światła, był traktowany podobnie jak kierowca, który przekracza prędkość o ponad 50 km/godz. w terenie zabudowanym. W takim przypadku za pierwszym razem zatrzymanie prawa jazdy następuje na 3 miesiące. Jeśli mimo to kierowca dalej będzie prowadzić auto bez uprawnień i zostanie zatrzymany, ten okres przedłuży się do sześciu miesięcy; kolejna "wpadka" bez prawa jazdy zakończy się cofnięciem uprawnień i koniecznością ponownego zdawania egzaminu.

O 16% zmniejszyła się liczba wypadków na przejazdach kolejowo - drogowych. To dane z 7 miesięcy 2015 r. w porównaniu z rokiem ubiegłym. Ignorowanie znaku STOP i wjeżdżanie na tory bez zatrzymania to wciąż podstawowe przyczyny kolizji. Polskie Linie Kolejowe walczą z tym zachowaniem przypominając o przestrzeganiu przepisów akcjami informacyjnymi, wystąpiły także o zaostrzenie sankcji za ignorowanie znaku STOP.

98% wszystkich wypadków i kolizji na przejazdach spowodowanych jest brakiem poszanowania przepisów przez uczestników ruchu drogowego: brawurą, pośpiechem, rutyną, skłonnością do ryzyka. Rodzaj zabezpieczeń przejazdów zgodnie z przepisami – dla bezpieczeństwa na torach i na drodze – ustalają wspólnie komisje złożone z przedstawicieli: zarządcy drogi, policji i kolei.
- Wszystkie przejazdy kolejowo – drogowe są zgodnie z przepisami oznakowane i wyposażone w urządzenia tak, że przy zachowaniu zasad ruchu drogowego bezpiecznie przejedziemy przez tory. Od pracowników, którzy są szkoleni i mają odpowiednie kwalifikacje, wymagamy stałego nadzoru nad stanem skrzyżowań toru i drogi- mówi Andrzej Pawłowski wiceprezes PLK.

Najczęstsze wykroczenia kierowców to ignorowanie czerwonych świateł i sygnalizacji dźwiękowej, brak reakcji na znak "stop", czy wjazd na przejazd podczas zamykania rogatek. - Na stosunkowo mało uczęszczanych przejazdach kolejowych kierowcy mają poczucie, że wiedzą lepiej, co się dzieje, niż osoby odpowiedzialne za ustawianie znaków. Ponadto, jeśli wewnętrzne przekonanie kierowcy o możliwości bezpiecznego przejazdu przez tory jest wystarczająco silne, znak “stop” nie jest respektowany. W przypadku torów, kierowcy traktują znaki tylko jako sugestię - powiedział psycholog transportu z Uniwersytetu Warszawskiego dr hab. Adam Tarnowski.