
(Fot.: PD@N 353-2)
Mieszkańcy Osiedla Niepodległości w Słupsku skarżą się na właścicieli aut, którzy notorycznie stawiają swoje pojazdy na trawnikach - donosi “Głos Pomorza”. - Niszczą zieleń, której i tak nie ma tu za dużo - mówią czytelnicy. Wielu właścicieli aut zamiast na parkingu stawia swoje samochody na trawniku pod blokiem. Właściwie teren ten od dłuższego czasu trudno nazwać trawnikiem, bo można tam zobaczyć tylko kilka kęp trawy. Sąsiedzi stawiają tam swoje pojazdy dlatego, że w godzinach popołudniowych trudno znaleźć wolne miejsce na parkingach. Nie interesuje ich jednak to, że są ludzie, którym zależy na tym trawniku. Z właścicielami samochodów, którzy niszczą okoliczną zieleń, postanowiła walczyć pani Anna, mieszkanka ulicy Frąckowskiego. - Nie jestem posiadaczką samochodu, więc ktoś może powiedzieć, że nie rozumiem problemu z parkowaniem. Nic mnie to nie obchodzi. Są wyznaczone miejsca parkingowe. Nikt nie każe nikomu kupować po kilka samochodów, a tak przecież często się zdarza – twierdzi pani Anna. – Denerwuje mnie to, że kierowcy zastawiają cały chodnik samochodami. Matki z wózkami muszą spacerować jezdnią. Nie raz widziałam, jak kierowcy stawiają swoje samochody na trawie. To jest przesada. Nie mam ochoty się z nimi kłócić, dlatego będę dzwoniła następnym razem do strażników miejskich, żeby wystawiali im mandaty. Strażnicy miejscy twierdzą, że będą reagować na każde zgłoszenie mieszkańców. – Za parkowanie auta na trawniku kierowcy mogą spodziewać się mandatu za niszczenie zieleni w wysokości do 500 złotych – przestrzega Agnieszka Rosińska ze straży miejskiej w Słupsku.