Stołeczna drogówka przerażona liczbą potrąceń pieszych w Warszawie zapowiedziała, że wobec każdego kierowcy winnego uderzenia osoby przechodzącej po pasach będzie wnioskować o trzymiesięczny areszt. Pierwszy wniosek w sprawie uderzenia pieszego na zebrze przy Sokolej złożono wczoraj. Kierowca "przewozu osób" jednej z korporacji, Sławomir M. (50 l.), jest pierwszym kierowcą, wobec którego policja poprosiła prokuraturę o wystąpienie do sądu o areszt. W poniedziałek potrącił on fordem mondeo na przejściu przy Sokolej nieznanego mężczyznę. - Teraz będziemy tak robić w każdej podobnej sytuacji. Zbyt wielu pieszych ginie ostatnio w stolicy - mówi młodszy inspektor Jacek Zalewski, szef stołecznej drogówki. W poniedziałek zginęło trzech pieszych. Oprócz ofiary na Sokolej, staruszka została potrącona przez śmieciarkę w strefie zamieszkania na osiedlu przy Sosnowskiego i pieszy wtargnął na Trasę Siekierkowską. Nie miał szans na przeżycie. W sumie od początku roku w stolicy zginęło 14 pieszych. - Najczęściej dzieje się to w miejscu, gdzie idący człowiek ma pierwszeństwo, czyli na pasach. Kierowcy nie zachowują odpowiedniej ostrożności o zmierzchu, kiedy widoczność jest mniejsza i o nieszczęście nietrudno - mówi młodszy inspektor Wojciech Pasieczny, zastępca naczelnika drogówki. Inną ważną przyczyną potrąceń pieszych jest ich własna nieuwaga, gdy nagle wybiegają na jezdnię, nie dając kierowcy szansy na uniknięcie uderzenia, albo wchodzą na ulicę w miejscu niedozwolonym. Policjanci mają nadzieję, że apel o rozwagę na drogach i straszenie aresztem zahamuje rosnącą listę ofiar na drogach. Jeśli jednak ten kij ma być skuteczny, wnioski o areszt też muszą być skuteczne. Czy prokuratura będzie się przychylać do zdania drogówki? - Mogę pana zapewnić, że każdy wniosek będzie oceniany indywidualnie. Musimy sprawdzić, czy istnieją okoliczności, które uzasadniają areszt - komentuje Renata Mazur, rzecznik prokuratury okręgowej Warszawa-Praga. Okoliczności takie wymienione są w kodeksie karnym: obawa matactwa, zagrożenie wysoką karą lub uzasadnione podejrzenie, że podejrzany znów popełni przestępstwo. W ubiegłym roku Europejski Trybunał Praw Człowieka zwrócił uwagę polskim władzom, że w naszym kraju tymczasowe aresztowanie jako środek zapobiegawczy jest nadużywany.
Za potrącenie pieszego do aresztu
30 stycznia 2008