News tygodnia

Andrzej Świsulski. O praktyce standaryzacji usług szkoleniowych

23 kwietnia 2015

614c6455819d4a852d3552aa970709aed06c98a0

Andrzej ŚWISULSKI, współwłaściciel Szkoły Jazdy “KURSANT” z siedzibą we Wrocławiu.

W Łukowie odbyło się 4. plenarne spotkanie członków Polskiego Klastra Edukacyjnego.

Zaproszony został także przedstawiciel naszej redakcji. Z przyjemnością i zainteresowaniem wysłuchaliśmy wygłoszonych prezentacji, ale przede wszystkim wystąpienia poświęconego standaryzacji usług szkoleniowych. Gdybym miała dokonać tu określenia jednym wyrazem, powiedziałabym - konkrety. Autora wystąpienia - Andrzeja Świtsulskiego, współwłaściciela Szkoły Jazdy “KURSANT” z Wrocławia poprosiliśmy o rozmowę. Dodajmy, iż współautorem prezentacji był także drugi właściciel szkoły - Jerzy Grad. Oto nasza rozmowa:

Pytanie redakcji PRAWO DROGOWE@NEWS: Redakcja tygodnika PRAWO DROGOWE @ NEWS zna środowisko szkoleniowców kandydatów na kierowców i kierowców od ponad dziesięciu lat i z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że o standaryzacji ich usług mówi się bardzo, bardzo niewiele. Pana zdaniem - dlaczego?

Odpowiada Andrzej Świsulski (SJ “KURSANT”): O standaryzacji mówi się bardzo mało głównie dlatego, że większość właścicieli szkół jazdy skupia się na innych elementach, które oczywiście są równie ważne. Ilość dokumentów i ogólna biurokracja, którą musimy prowadzić dla realizacji kursów jest ogromna. Spotykając się przy różnych okazjach wymieniamy się między sobą różnymi informacjami związanymi z bieżącymi problemami i ciągłymi zmianami w przepisach, które dotyczą naszej branży.

Pytanie redakcji PRAWO DROGOWE@NEWS: W swoimi wystąpieniu wygłoszonym podczas obrad 4. plenarnego spotkania członków Polskiego Klastra Edukacyjnego, mówił Pan o jakości szkolenia i niekończącej się pracy właśnie nad jej podnoszeniem. Czy standaryzacja - o której rozmawiamy - to jedyna metoda, czy narzędzie, które w sposób znaczący prowadzą właśnie do uzyskania oczekiwanego poziomu świadczonych usług szkoleniowych? Oczekiwanego zarówno przez Klientów, jak i właścicieli ośrodka?

Odpowiada Andrzej Świsulski (SJ “KURSANT”): Uważam, że standaryzacja jest głównym narzędziem utrzymania wysokiego poziomu szkolenia i działania firmy w szerokim znaczeniu. Oczywiście są jeszcze inne elementy, które wspomagają sprawne działanie firmy.

Pytanie redakcji PRAWO DROGOWE@NEWS: Naszą rozmowę opatrzyliśmy Pana wizerunkiem, ale też fotką obrazującą pewien schemat. Właśnie ten zaprezentowany w Łukowie. Proszę o przybliżenie naszym Czytelnikom stosowanych w Waszym ośrodku zasad standaryzacji?

Odpowiada Andrzej Świsulski (SJ “KURSANT”): Wyszczególniony podział na tablicy pokazuje układ poszczególnych funkcji i osób odpowiedzialnych za funkcjonowanie firmy. Uważam, i na spotkaniu podkreślałem, że najważniejszym elementem i zarazem sercem firmy są instruktorzy. To oni są wizerunkiem i reprezentują szkołę jazdy. Od ich zaangażowania i poziomu szkolenia będzie zależało funkcjonowanie firmy, miejsce w rankingu zdawalności i ogólny wizerunek szkoły.

Następnym ważnym punktem jest funkcja kierownika. W tak dużej firmie jak nasza szkoła jazdy to stanowisko jest niezbędne. W przypadku braku naszej obecności z łatwością potrafi rozwiązać zaistniały problem - wspomaga naszą pracę!

Następnym punktem jest biuro (obsługa klienta). Biuro to pierwszy kontakt klienta z firmą - standaryzacja obsługi, przyjęcia kursanta jest w tym momencie kluczowa. Bardzo dobra obsługa często decyduje o wyborze szkoły jazdy (np. pełna, a nie szczątkowa, informacja o wybranym kursie, opcje zapisu na kurs i inne elementy).

Ostatnim elementem składowym są właściciele szkoły. Dużo trzeba by było pisać o naszej codziennej pracy. Nadmienię tylko, że audyt wszystkich składowych elementów, które wprowadziliśmy angażuje nasz czas.

Dbamy o to, aby firma w dalszym ciągu rozwijała się wprowadzając następne produkty szkoleniowe również na tak wysokim poziomie jak dotychczas.

W związku z potrzebą zatrudnienia nowych instruktorów, a jednocześnie widząc słaby poziom ich przygotowania, byliśmy zmuszeni zastosować własne metody szkoleniowe. Wprowadzenie własnych standardów przygotowania instruktorów do wykonywania pracy zaprocentowało wysokim poziomem szkolenia.

Pytanie redakcji PRAWO DROGOWE@NEWS: Jak się dowiedzieliśmy w Łukowie miesięcznie na kat. B szkolicie ok. 160 osób (wcześniej ok. 200-230). Od jak dawna stosujecie w swoim ośrodku właśnie tę metodę pracy z instruktorami i kandydatami na kierowców?

Odpowiada Andrzej Świsulski (SJ “KURSANT”): Działalność rozpoczęliśmy w 2000 r., od dwóch samochodów i zatrudnienia dwóch instruktorów. Dzisiaj - w 2015 r. - prowadzimy około 60 różnych rodzajów kursów. Zatrudniamy lub współpracujemy z 60 instruktorami. Otrzymaliśmy akredytację od Kuratorium Oświaty. Założyliśmy ośrodek doskonalenia techniki jazdy (ODTJ). Widzimy potrzebę doskonalenia techniki jazdy dla naszych oraz innych zainteresowanych kursantów. Pomimo trudności biurokratycznych i innych przeciwności jak np. niż demograficzny, staramy się, aby Szkoła Jazdy “KURSANT” w dalszym ciągu była liderem wśród szkół jazdy na Dolnym Śląsku.

Mamy również nadzieję, że wkrótce zmieni się system oceny firm w urzędach pracy i innych, a instytucja i najniższa cena nie będzie jedynym kryterium do wygrania przetargu, może będzie w końcu liczyła się jakość szkolenia, a nie najniższa cena za kurs.

Pytania zadała Jolanta Michasiewicz, red. nacz. tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS