News tygodnia

Bezpieczeństwo stosowania leków za kierownicą

20 stycznia 2008

Z pozoru niewinne leki przeciwbólowe, na depresję, nadciśnienie czy alergię mogą być dla kierowców równie niebezpieczne jak alkohol czy narkotyki, a często działają znacznie dłużej. W Warszawie odbyła się specjalna konferencja prasowa "Bezpieczeństwo stosowania leków i substancji psychoaktywnych za kierownicą" - donosi INTERIA pl. Konferencję zorganizował Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych w Warszawie. Szkodliwe działanie leków na sprawność może dotyczyć zarówno senności czy spowolnienia reakcji, jak i koordynacji ruchów. Także uchodzące za bezpieczne leki bez recepty a nawet niektóre zioła czy suplementy mogą zmniejszać sprawność. Tak działają na przykład leki "Apap noc" czy "Gripex noc". Gdy pijemy alkohol, ulega on rozkładowi i po 8-10 godzinach jesteśmy trzeźwi. W przypadku niektórych środków, na przykład nasennych i uspokajających, produkty rozpadu mogą mieć silniejsze działanie niż sam lek i utrzymywać się w organizmie nawet przez tydzień - mówił dr Jarosław Woroń, farmakolog z Uniwersytetu Jaiellońskiego. Wystarczy jedna tabletka Relanium, by na kilka dni zwiększyć ryzyko wypadku. Zagrożeniem są niektóre środki stosowane w chorobie Parkinsona, leki antyalergiczne czy przeciwdepresyjne. Leki przeciwdepresyjne nowej generacji mogą powodować nagłe napady senności. Także napoje "energetyzujące", na przykład z tauryną, mogą być niebezpieczne. Po krótkotrwałym (na przykład półgodzinnym) okresie pobudzenia i mobilizacji sprawność kierowcy bardzo spada - osoba, która jadąc w daleką trasę kupiła puszkę "dodającego skrzydeł" napoju, stwarza większe zagrożenie niż gdy była zwyczajnie zmęczona. W Polsce dochodzi rocznie do 4-5 tysięcy wypadków z udziałem nietrzeźwych kierowców. W ostatnich latach ich liczba nieco zmalała, co nadkomisarz Krzysztof Dymura z Krakowa przypisuje zaostrzeniu prawa. Główne problemy bezpieczeństwa ruchu drogowego to nadmierna i niedostosowana do warunków jazdy prędkość, niedoświadczeni młodzi kierowcy, nie korzystanie z pasów bezpieczeństwa - mówił nadkomisarz Dymura. Przy czym obok młodych, niebezpieczni bywają także starsi kierowcy - w odróżnieniu od innych krajów Europy, w Polsce przyznaje się prawo jazdy bezterminowo. Co zaskakujące, w województwie mazowieckim aż 97 procent nietrzeźwych sprawców drobnych kolizji to osoby po 60 roku życia - na przykład pijani rowerzyści - wskazał inspektor Jacek Zaleski z Komendy Stołecznej Policji w  Warszawie. Policja prowadzi działania profilaktyczne- przygotowuje ankiety dla kierowców, rozdaje ulotki, pyta o przyjmowane leki, sprawdza trzeźwość zatrzymanych na drodze rano i wieczorem, pobiera krew do badań na obecność narkotyków. W wykrywaniu pijanych kierowców mogą pomóc nawet fotoradary - na jednym z zaprezentowanych przez inspektora Zalewskiego zdjęć, po powiększeniu wyraźnie widać trzymaną przez za szybko jadącego kierowcę butelkę piwa.