News tygodnia

Jak unikać awantur na drodze

16 marca 2008

Stowarzyszenie Psychologów Transportu w Polsce opracowało i propaguje podstawowe zasady, które pozwolą unikać awantur na drodze – oto one:

- nie traktuj problemów na drodze zbyt osobiście;

- unikaj kontaktu wzrokowego z innymi kierowcami (to często odbierane jest jako prowokacja i “zaproszenie” do konfrontacji);

- nie pokazuj obraźliwych gestów (bo jest to zaproszenie do awantury);

- używaj klaksonu jedynie w ostateczności (nawet uprzejme ostrzeżenie może zostać odczytane jako “zaproszenie” do awantury);

- staraj się trzymać prawego pasa ruchu (agresywny i przekraczający przepisy kierowca może uznać, że specjalnie blokujesz mu drogę);

- stojąc na światłach staraj się nie blokować pasa do skrętu w prawo (agresywny i przekraczający przepisy kierowca może uznać, że złośliwie zablokowałeś mu drogę);

- planuj przejazd z pewnym zapasem czasu, by się specjalnie nie śpieszyć;

- gdy spotkasz na drodze “gniewnego kierowcę” uśmiechnij się i gestem przeproś, nawet jeśli w niczym nie zawiniłeś (taki gest łagodzi negatywne emocje i blokuje dalsze zachowania agresywne).

U nas na drogach żartów nie ma. Trwa na nich nieustanna batalia o to, kto okaże się ważniejszy i lepszy od innych. – Wynika to z naszego wybujałego indywidualizmu, braku umiejętności współpracy i nierespektowania praw i interesów innych. Ponadto hierarchie w naszym społeczeństwie są wciąż nieustabilizowane, a to prowokuje do ciągłych prób zwiększenia swojego prestiżu oraz poprawienia samopoczucia w każdy możliwy sposób, także na drodze – twierdzi Andrzej Markowski, wiceprezes Stowarzyszenia Psychologów Transportu w Polsce. – Agresywna jazda samochodem umożliwia mistyfikowanie rzeczywistości. Ani w pracy, ani w domu nie można bezkarnie okazywać swojej domniemanej wyjątkowości czy domagać się szczególnych przywilejów – podkreśla Andrzej Markowski. W gruncie rzeczy agresja za kierownicą i stała chęć sprawdzania się na drodze jest przejawem ukrytej niepewności oraz niedojrzałości emocjonalnej i społecznej. Ktoś, kto jest całkowicie pewien swojej pozycji i wie, że jest akceptowany przez otoczenie, nie musi wciąż tego potwierdzać.

Psychologowie transportu lubią powtarzać: “Pokaż mi, jak jeździsz, a powiem ci, kim jesteś”. Dotyczy to zresztą nie tylko jednostek, ale i społeczeństw. Ruch drogowy odbija jak w lustrze różny w różnych krajach stosunek do norm prawnych i kulturę relacji między ludźmi – czytamy w “Rzeczpospolitej” i ta konkluzja wydaje się zdecydowanie uzasadnioną.