News tygodnia

Jak w WORD przestrzegają przed jazdą po pijanemu

10 czerwca 2007

Reporter dziennika “Nowiny” założył okulary i... taranował słupki, wjeżdżał na krawężniki i o mało nie wpakował się w ciężarówkę. Bez problemu wjadę między słupki, miejsca jest sporo – pomyślałem – pisze reporter. Tymczasem prawie czołowo wyrżnąłem w pachołka. A co by było, gdyby to był człowiek? Prawo jazdy mam od 16 lat, za sobą 400 tys. kilometrów przejechanych różnymi samochodami po drogach całej Europy. Jak na amatora to dużo. W dorobku zero mandatów, zero punktów karnych, zero wykroczeń drogowych. Jak większość kierowców, czasami parkuję tam, gdzie nie wolno i jadę nieco szybciej niż można. Jednak dotychczas nie zdarzyło mi się usiąść za kierownicą po wypiciu choćby małego piwa. Dlatego byłem ciekawy, jak będzie wyglądała moja pierwsza jazda na "podwójnym gazie”. - Po tym będzie pan miał minimum półtora promila alkoholu we krwi - mówi Jan Janusz, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Przemyślu. Jednak zamiast porządnego drinka wręcza mi... alkogogle. To okulary, które imitują jazdę po pijanemu. W zależności od zastosowanego pleksi, można regulować "liczbę” promili alkoholu we krwi. Na razie nie stosujemy jazd przyszłych kierowców w alkogoglach - mówi dyr. Janusz. - Jednak pokazujemy je przyszłym kierowcom. Prosimy o ich ubranie i chwilę spaceru. Najczęściej są pod wrażeniem i dziwią się, że w takim stanie można jeździć. Alkohol to jedna z najczęstszych przyczyn wypadków, szczególnie tych najtragiczniejszych.

2b3e0b306a7334ee67592b9d612d1f04ef8283b3

ALKOgogle zamów – 0-502-651-431 (non-stop)

Słowa kluczowe ALKOgogle pijani kierowcy WORD