News tygodnia

Jest nowela o egzaminowaniu?

24 maja 2009

Nowela rozporządzenia o szkoleniu i egzaminowaniu podpisana i już opublikowana, przepisy mają obowiązywać - wbrew wcześniejszym zapowiedziom - od 9 czerwca 2009 r. Zwłoka jest spowodowana głównie tym, jak wyjaśnił rzecznik Ministerstwa Infrastruktury Mikołaj Karpiński, że wspomniane rozporządzenie musi być też zaakceptowane przez szefów MON i MSWiA, aby następnie ukazać się drukiem. Wtedy zacznie obowiązywać po 14 dniach od ogłoszenia, czyli od 9 czerwca.

Pojawiają się pierwsze komentarze celowości i skutków wprowadzanych zmian:

“Gazeta Lubuska”: Nowe rozporządzenie trudno nazwać rewolucyjnym, wprowadza ono jednak zmiany, które pewnie skrócą oraz nieco ułatwią egzamin praktyczny na prawo jazdy. W myśl nowych przepisów, kandydat na kierowcę nie będzie już musiał pokazywać kilkanaście elementów wyposażenia auta czy też przygotowania go do jazdy np. gdzie są światła przeciwmgłowe, kierunkowskazy, bagnet, olej czy zbiorniczek spryskiwaczy. Po prostu przed przystąpieniem do egzaminu, wylosuje dwie rzeczy, które trzeba będzie wskazać. Ale nauczyć trzeba się wszystkich - dodają instruktorzy nauki jazdy. Chyba jednak ważniejszą zmianą jest możliwość, ale tylko możliwość, skrócenia czasu trwania egzaminu praktycznego ,,na mieście''. Obecnie jazda musi trwać minimum 40 minut, chociaż zdający wykonał wszystkie wymagane manewry. W konsekwencji bardzo często zdarza się, że właśnie w ostatnich minutach kursant popełnia głupi błąd i jest oblewany. Przyczyną jest stres i zmęczenie.

Ireneusz Plecha, dyrektor WORD w Zielonej Górze: Egzamin praktyczny może trwać tylko 25 minut, o ile zdający zaliczy wszystkie manewry i nie popełni żadnego błędu. Co też pewnie ważne, egzaminator będzie miał obowiązek informowania na bieżąco o przebiegu egzaminu. Jeśli popełniliśmy błąd, który nas dyskwalifikuje, dowiemy się o tym natychmiast. Krótsze sprawdziany mają sprawić, że WORD-y będą mogły więcej osób przeegzaminować. Z opinią tą nie zgadzają się egzaminatorzy. Pamiętajmy - mówi dyrektor - że zdający będzie musiał zaliczyć wszystkie wymagane manewry. A więc jeśli nawet egzamin będzie krótszy to niewiele lub wcale. Być może szybciej auto wyjedzie z placu. Nie sądzę jednak, by korzyści czasowe były duże, dodaje. Dyrektor przypomina też, że zgodnie z nowymi przepisami każdy zdający, który obleje na placu manewrowym, nie będzie już mógł wyjechać na miasto, by sprawdzić swoje umiejętności. Będzie musiał wysiąść z samochodu.

“Dziennik”: Egzamin ma być krótszy, gdyż zamiast wskazywania wszystkich zbiorników, świateł i kontrolek, zdający omówią dwa wybrane elementy. Jazda po mieście ma być skrócona z 40 do 25 minut, jednak pod warunkiem niepopełnienia ani jednego błędu i wykonania wszystkich poleceń egzaminatora. Eksperci są jednak sceptyczni, gdyż przy dużym natężeniu ruchu i tej samej liście zadań do wykonania, nie ma szans na krótszą jazdę. Według nowych przepisów, zdający po raz pierwszy będą mieli pierwszeństwo nad tymi, którzy podchodzą do egzaminu po raz kolejny. Szykuje się także kilka zaostrzeń, gdyż egzamin natychmiast zakończy każdy, kto np. na rondzie wjedzie na wysepkę, choć do tej pory kwalifikowano to jedynie jako błąd.

“Rzeczpospolita”: Nie będzie przepisu, który nakładał na egzaminującego obowiązek wyznaczenia kolejnego terminu w ciągu miesiąca. - To bardzo dobry pomysł – ocenia Jakub Kubas z przemyskiego ośrodka szkolenia. Jako argument podaje, że w wyniku stosowania obecnego przepisu osoby, które po raz pierwszy podchodzą do egzaminu, mają często wyznaczane odległe terminy. - I właśnie to jest bardzo często przyczyną ich niepowodzeń - dodaje. - Zapominają, czego się nauczyły, a jeszcze niedostatecznie utrwaliły. To niejedyna nieprawidłowość. Aby trafić do kolejki czekającej na wyznaczenie terminu egzaminu, niezbędne jest zaświadczenie o ukończonym kursie. Wiedząc o kłopotach z terminami w ośrodkach egzaminowania, instruktorzy wydają je, zanim jeszcze kandydaci kurs ukończą. - A to jest niezgodne z prawem - tłumaczy dr Janusz Wakało z Uniwersytetu Gdańskiego, specjalista z prawa drogowego. W nowym rozporządzeniu pojawia się też przepis, który jasno określa powody, dla których dany kandydat nie nadaje się do samodzielnej jazdy, szybko więc obleje egzamin już na placu manewrowym. Za osobę stwarzającą zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego będzie się uznawać tę, która dwa razy źle wykona zadanie - jazda pasem ruchu do przodu i do tyłu. - Jeśli ktoś nie potrafi utrzymać właściwego toru jazdy na placu przy małej prędkości, to tym bardziej nie powinien wyjeżdżać na miasto - uznało Ministerstwo Infrastruktury, autor rozporządzenia. Pod uwagę będą brane szczególnie: przejechanie kołem przez linie wyznaczające zewnętrzne krawędzie stanowisk; najechanie albo potrącenie pachołka lub tyczki.

Egzaminatorka WORD w Bydgoszczy: Czy nowe przepisy, rozładują kolejki do egzaminów? - Mam nadzieję, że zwiększy się liczba osób zdających egzamin. Będzie możliwość skrócenia jazdy w ruchu miejskim do 25 minut, ale przez te 25 minut kursant nie może popełnić błędu. Wtedy, po wykonaniu wszystkich zadań, będzie można egzamin zakończyć z wynikiem pozytywnym - informuje Ewa Mroczyńska, egzaminatorka WORD z Bydgoszczy. - Problemem będzie zapewne to, że najechanie na linię będzie traktowane jako błąd i oznaczać będzie przerwanie egzaminu. Obecnie najwięcej problemów jest z ruszaniem na wzniesieniu. Jazda w mieście to właściwie ciągle te same problemy - wybór właściwego pasa ruchu, zwłaszcza przy lewoskrętach, niedostosowanie się do sygnałów świetlnych, zdarza się nawet jazda na czerwonym świetle i nieustąpienie pierwszeństwa pieszym na przejściu. - Prawdę mówiąc, nie przypuszczam, że nowe zasady skrócą oczekiwania na egzamin. Bo w ciągu tych 25 minut egzaminator musi przeprowadzić wszystkie zadania, a jest ich trochę. I jeden zdąży, a drugi nie, maksimum nie jest przecież określone, może jeździć nawet godzinę - uważa Tadeusz Kondrusiewicz. - Robiliśmy już jednak testy, czy w ciągu 25 minut można zrobić wszystkie zadania. Tak, można, nawet gdy jest korek.

A co Państwo myślicie o noweli rozporządzenia o szkoleniu i egzaminowaniu?