Przegląd prasy

„1 metr”: w sprawie tarasowania torowisk

4 lutego 2010

Były prośby, apel w internecie. Gdy to nie przyniosło rezultatu pracownicy poznańskiego MPK w asyście strażników miejskich ruszyli w miasto w poszukiwaniu kierowców, którzy źle parkując, tarasują torowiska. Prócz mandatów wręczali im "metrówki". - 1 metr to odległość pozwalająca na to, by tramwaj mógł bezpiecznie minąć zaparkowany w pobliżu torowiska samochód - tłumaczy Iwona Gajdzińska, rzecznik prasowy MPK. Akcji towarzyszył oplakatowany tramwaj turystyczny. To nim Straż Miejska i pracownicy MPK przemierzali ulice miasta i wręczali kierowcom metrówki i informacyjne ulotki. - Nie mamy wyboru. Tarasowanie torowisk stało się już nagminną praktyką. - Tracą na tym przede wszystkim pasażerowie. Nie mogą dotrzeć na czas do celu. I mają czasem do nas pretensje. A naprawdę niewiele możemy zrobić - dodaje jeden z motorniczych. Pracownicy przedsiębiorstwa nie mogą sami "ściągnąć" z jezdni samochodu. Jeśli nie uda się w miarę szybko znaleźć kierowcy, trzeba wzywać policję, by odholowała auto. Motorniczy przyznają, że często wolą tę drugą opcję, niż spotkanie z właścicielami 4 kółek. - Bardzo często bywają wulgarni. Nie chcą rozmawiać, są wściekli, że śmieliśmy im zwrócić jakąkolwiek uwagę, nie dostrzegają swojej winy - mówi Krzysztof Dostatni. - Zdarzają się jednak osoby, które tłumaczą, że nie wiedziały, że utrudniają nam pracę, przepraszają.