Przegląd prasy

1550 rowerów, 105 stojaków, 20 minut jazdy za darmo

23 lutego 2010

777cd354be926c845fc9ef65fd133560ac9bae9c

6720de90b877372fbd18910e670ee96cc350fd9a

f791d590a6ced1f35ef5dbd4c5b3e95a91258075

(Fot.: PD@N 331-11-13-14-jm)

^ Mieszkańcy Paryża mogą w jednym z setek punktów wypożyczyć solidny rower i użyć go jako niedrogiej, zdrowej i przyjaznej dla środowiska alternatywy wobec samochodu lub autobusu. Francuska inicjatywa zderzyła się z prozaiczną rzeczywistością: wiele z tych specjalnie zaprojektowanych rowerów pokazuje się na czarnych rynkach Europy Wschodniej i północnej Afryki. Wiele innych też nie służy przejażdżkom po Paryżu - leżą porzucone na poboczach z powykrzywianymi kołami bez opon. Z przygotowanych 20 600 rowerów aż 80 procent ukradziono lub zniszczono. Organizatorzy programu musieli zatrudnić kilkuset ludzi do naprawy tych, które pozostały. A jednak dalsze miasta idą śladami Paryża i otwierają miejski system rowerowy. Na fotografiach powyżej wprowadzony w 2009 r. system “vélo bleu” (czyli niebieskie rowery) w stolicy Lazurowego Wybrzeża – Nicei.

W bieżącym roku ma ruszyć przetarg na system roweru miejskiego dla Warszawy. Studium wykonalności dla najnowszego rowerowego systemu wykonała firma TransEko. – Jesienią ogłosimy przetarg na wykonawcę - mówi p.o. rzecznika ratusza Tomasz Andryszczyk. Miejskie rowery zaczniemy wypożyczać najwcześniej w 2012 roku. W najruchliwszych punktach Warszawy pojawią się stojaki. Pasażer miałby wypinać rower ze stanowiska z elektromagnesem, wkładając do czytnika np. kartę miejską i wpisując osobisty kod. Pierwsze 20 minut jazdy będzie bezpłatne. Po wypięciu roweru z jednego stanowiska da się go zwrócić w dowolnym w innym punkcie miasta. Czas przejazdu powyżej 20 minut ma być płatny – jedna godzina powinna kosztować tyle co bilet ulgowy (1,4 zł). System ściągałby pieniądze ze specjalnego rowerowego konta na karcie miejskiej. Wypożyczalnie mają działać 24 godziny na dobę – od kwietnia do października. Według wstępnych wyliczeń, miasto musiałoby zainwestować w system 17 mln zł (to koszt m.in. pojazdów, stojaków, systemu informatycznego, samochodów serwisowych i promocji). Eksploatacja rowerów ma pochłonąć ok. 3 mln zł rocznie. Skąd wziąć te pieniądze? Ratusz rozważa wykorzystanie środków z płatnego parkowania (to 46,6 mln zł rocznie), wpływów z reklam na wiatach przystankowych (12,5 mln zł) albo dotacji z UE na projekt “Pedałuj i płyń”. Operatorem systemu miałby być Zarząd Transportu Miejskiego albo specjalnie powołana spółka miejska. Już w 2008 roku francuska firma JC Decaux opracowała analogiczny system dla Warszawy w systemie partnerstwa publiczno-prywatnego. Miasto nie wydałoby na rowery nawet złotówki. Niestety, w zamian firma chciała stawiać przy ulicach kolejne billboardy, którymi Warszawa już dziś jest zaśmiecona. – Więcej billboardów w zamian za rowery? Nie ma mowy. Dopuszczamy reklamy jedynie na rowerach i stojakach – zapowiada Andryszczyk. Systemy dla cyklistów uruchomiły już u siebie Kraków i Wrocław. W tych miastach można wypożyczyć jedynie po 150 jednośladów. W Europie liderem jest Paryż, gdzie można dziś wypożyczyć ponad 20 tys. rowerów. Mimo że każdy pojazd jest wyposażony w odbiornik GPS, Francuzi borykają się z plagą kradzieży.