Przegląd prasy

A może wyjątek od zakazu ruchu

11 lutego 2009

“Dziennik Łódzki” relacjonuje: Zakaz parkowania na ulicy Piotrkowskiej uniemożliwia prowadzenie działalności gospodarczej - alarmują właściciele i najemcy lokali gastronomicznych. Chodzi nie tylko o dostarczycieli pizzy z lokali przy Piotrkowskiej, ostatnio skarżą się też... właściciele sklepów. Bo klienci nie mogą dojechać, więc obroty spadają. - Rozumiem zakaz ruchu na Piotrkowskiej, parkowanie też może być zabronione, ale od każdej reguły powinny być wyjątki - mówi Marek Zając z pizzerii In Centro. Pizzerie zlokalizowane przy Piotrkowskiej oferują klientom dostawy do domu. Dostawcy z reguły poruszają się samochodami, ale żeby dowieźć pizzę do klienta, najpierw muszą ją odebrać z lokalu. I zaczynają się problemy, bo parkować na Piotrkowskiej nie wolno i nie ma od tej zasady wyjątków. - Chodzi raptem o kilka minut, przecież nie prosimy o stały postój czy prawo do parkowania - mówi Marek Zając. - Nasz lokal jest w niefortunnym miejscu, bo bramy do dyspozycji nie mamy. A na Piotrkowskiej zaraz straż miejska zakłada nam blokady albo policja wystawia mandaty. Dostawcy się buntują, a przez to tracimy klientów. Do In Centro można dojechać od al. Kościuszki. Ale parking przy delegaturze Śródmieście jest płatny, bo miasto wydzierżawiło go prywatnej firmie. Dostawcy zatrudnieni w pizzerii nie chcą płacić, firma także. Bo musieliby podnieść ceny dań, a to z kolei oznacza utratę klientów. Pójdą tam, gdzie taniej. Zlokalizowana niedaleko pizzeria Presto problemu na razie nie ma, bo jej dostawca... jeździ rowerem. - Nie zmuszamy tego człowieka do używania roweru, sam tak zdecydował, jeździ nim nawet zimą. Ale gdyby poruszał się autem, to mielibyśmy kłopot - mówi Izabela Borowska, menedżer sieci pizzerii Presto. Skargi trafiły już do Zarządu Dróg i Transportu. Okazuje się, że nie tylko pizzerie chcą wyjątków od reguły zakazu parkowania na Piotrkowskiej. Podobne prośby kierują także do drogowców sklepy, które argumentują, że odkąd nie można podjechać i zaparkować w centrum, tracą wielu klientów. - Zakaz nadal obowiązuje, choć podobnych sygnałów mamy coraz więcej - podkreśla Renata Borkowska, rzecznik Zarządu Dróg i Transportu. - Na razie je zbieramy i dyskutujemy, wkrótce z pewnością podejmiemy jakieś decyzje. Jakie? Nie wiadomo, ewentualne odstępstwa od reguły zakazu parkowania musi zaakceptować prezydent. A sam go wprowadził.