Przegląd prasy

A na drogach pijani kierowcy! Nr 255

14 lipca 2008

Areszt dla sprawcy tragicznego wypadku - Sąd w Żarach (Lubuskie) aresztował tymczasowo 51-letniego Andrzeja P., który prowadząc samochód po pijanemu doprowadził do tragicznego w skutkach wypadku drogowego. Na skutek odniesionych w wypadku obrażeń zmarły cztery osoby. Mężczyźnie grozi do 8 lat pozbawienia wolności. Jak poinformowała rzeczniczka lubuskiej policji Agata Sałatka, śledztwo wykazało, że Andrzej P. nie miał uprawnień do kierowania pojazdem i w chwili wypadku znajdował się pod wpływem alkoholu. Przyczyną wypadku była nadmierna prędkość. Do zdarzenia doszło w sobotę przed południem w pow. żarskim (Lubuskie). 51-latek kierujący oplem astrą stracił panowanie nad samochodem, uderzył w rowerzystę i jadącego z naprzeciwka fiata 126p. Rowerzysta zginął na miejscu. Trzy osoby jadące "maluchem" zmarły w szpitalu.

Piruety na jezdni- 25-letniego mieszkaniec Rzeszowa nocą na środku jezdni doskonalił technikę jazdy na rolkach. Został zatrzymany przez policję gdy ćwiczył obroty i skoki. Miał promil alkoholu w wydychanym powietrzu. W nocy policjanci zauważyli mężczyznę jadącego na rolkach środkiem ulicy Hetmańskiej. Mężczyzna podczas jazdy niemal całą szerokością jezdni wykonywał obroty i skoki. Gdy wjechał na parking sklepu znajdującego się przy tej ulicy policjanci zwrócili mu uwagę, że łamie przepisy ruchu drogowego. Rolkarz nie przejął się upomnieniem. Na oczach funkcjonariuszy przejechał środkiem najbliższego skrzyżowania i jadąc środkiem jezdni znów zaczął ćwiczyć obroty i skoki. Zatrzymanemu powtórnie rolkarzowi, policjanci zaproponowali tym razem mandat w wysokości 50 złotych. Ten odmówił jego przyjęcia twierdząc, że już kilka dni temu, za inne wykroczenie został ukarany mandatem i nie stać go na zapłacenie kolejnego. W czasie rozmowy policjanci wyczuli też od młodego człowieka woń alkoholu. 25-letni rolkarz został przewieziony na komendę. Miał 1 promil alkoholu we krwi. Czeka rozprawa w sądzie grodzkim.

Pijany kierowca spowodował wykolejenie pociągu - Pijany kierowca nie zastosował się do znaku stop i nie zatrzymał auta przed niestrzeżonym przejazdem kolejowym w Nowej Iwicznej. Jego samochód zderzył się z pociągiem. Jeden z wagonów wykoleił się i uszkodził peron. Kierowca miał we krwi 1,5 promila alkoholu - informuje Komenda Stołeczna Policji.  Robert B., kierujący samochodem marki volvo, mężczyzna nie zastosował się do znaku stop. Wjechał na tory o doprowadził do zderzenia z pociągiem osobowym relacji Warszawa Wschodnia - Warka. W wyniku wypadku jeden z wagonów pociągu wykoleił się i uszkodził znajdujący się niedaleko peron. Żaden z pasażerów nie ucierpiał. 32-letni Robert B. z obrażeniami głowy został przewieziony do szpitala. Badanie wykazało, że miał 1,5 promila alkoholu we krwi - informuje Komenda Stołeczna Policji. Mężczyźnie grozi kara nawet do 12 lat więzienia.


Słowa kluczowe alkohol pijani kierowcy