Przegląd prasy

A na drogach pijani kierowcy! Nr 320

15 listopada 2009

Pijany kierowca autobusu wysadził ludzi na skrzyżowaniu- Kierowca autobusu zakładowego wysadził pasażerów na środku skrzyżowania. Do zdarzenia doszło w miejscowości Czarna Woda. Mężczyzna był najprawdopodobniej pijany. Trafił w ręce funkcjonariuszy Pomorskiego Inspektoratu Drogowego. - Kierowca, widząc nadjeżdżających inspektorów, uciekł z miejsca postoju. Rozpoczął się pościg za autobusem. Mimo sygnałów wysyłanych przez inspektorów nie reagował i jechał dalej - mówi Alwin Gajadhur, rzecznik Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. Uciekającego kierowcę udało się zatrzymać po krótkim pościgu. Według Gajadhura kierowca miał ok. 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Miał przy sobie dokumentów tylko dowód rejestracyjny pojazdu.

Pijany kierowca zmasakrował dzieci i uciekł - Miał ponad dwa promile alkoholu. Na prostej drodze stracił panowanie nad samochodem. Jego auto uderzyło w grupę ludzi wracających z kościoła, a on próbował uciec. Siedem osób jest rannych. Troje zmasakrowanych dzieci walczy o życie w szpitalu. 36-letni kierowca nie po raz pierwszy jechał po alkoholu. Kiedyś na motorze po pijanemu zabił człowieka. Tragedia wydarzyła się na drodze w Siennicy Nadolnej w województwie lubelskim. Pijany 36-latek wjechał w grupę ludzi - pięcioro dzieci i dwoje dorosłych wracało z kościoła. Troje najciężej rannych dzieci - 9-letnia dziewczynka i dwie 15-latki - walczy o życie w szpitalu w Lublinie. Życiu pozostałych - dwójki dorosłych i dwojga 15-latków - nie zagraża niebezpieczeństwo. Wszyscy trafili do szpitala w Krasnymstawie. Pijany kierowca po wypadku porzucił auto i próbował uciekać. Na szczęście policji udało się szybko go zatrzymać. 36-latek miał w wydychanym powietrzu 2,2 promila alkoholu. Kiedy wytrzeźwieje, usłyszy zarzuty. Może mu grozić 12 lat więzienia. Nieoficjalnie wiadomo, że już kiedyś jeździł po alkoholu. Taki pijacki rajd skończył się śmiercią pasażera, którego wiózł na motorze.

Zobaczył, że leżą i odjechał- Ponad dwa promile alkoholu w organizmie miał w chwili zatrzymania kierowca, który w Sosnowcu wjechał w grupę osób przechodzących przez przejście dla pieszych. Mężczyznę udało się zatrzymać w Dąbrowie Górniczej, po trzech godzinach poszukiwań. 33-latek uciekł z miejsca wypadku, w którym ranne zostały cztery osoby. Do wypadku doszło przed godziną siódmą rano. Poszkodowani trafili do szpitala. Jak mówiono krótko po wypadku, wstępne oględziny wskazują, że obrażenia co najmniej dwóch rannych są poważne. Mają 17, 60 i 64 lata. - Poszkodowani są w trakcie diagnozowania. Dopiero po jego zakończeniu będziemy mogli powiedzieć coś więcej na temat ich stanu - powiedział rzecznik szpitala, Mirosław Rusecki.

Słowa kluczowe alkohol pijani kierowcy