Przegląd prasy

Aby droga do prawka była krótsza

10 lipca 2008

Z czym kojarzy się robienie prawa jazdy? Z nerwami i wyczekiwaniem. Przyszły kierowca najpierw przez dwa-trzy miesiące czeka na ukończenie kursu, a następnie przez kolejny miesiąc lub dwa na egzamin. Choć specjalna ustawa zakłada, że ma być to mniej niż 30 dni, w Białymstoku niewielu dane jest doznać tego szczęścia – donosi “Gazeta Wyborcza”. - Najgorzej jest z egzaminami praktycznymi na kategorię "B", tu czeka się najdłużej - zdradza Adam Okstanowicz, kandydat na kierowcę. - Jedna z moich kursantek zapisała się na egzamin 24 czerwca, a będzie zdawać 1 sierpnia. Rzadko się zdarza, by ktoś czekał mniej niż miesiąc, a tak wielka zwłoka źle wpływa na umiejętności techniczne i manualne - tłumaczy Przemek, instruktor nauki jazdy. Co sprytniejsi kursanci znaleźli sposób, jak mimo koniecznej przerwy nie zapomnieć o tym, w jaki sposób się prowadzi auto. Biorą zaświadczenia o ukończeniu kursu, w momencie kiedy do rzeczywistego jego ukończenia brakuje jeszcze kilku godzin do wyjeżdżenia. Ostatnie jazdy przekładają zaś na tuż przed egzaminem. Dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Białymstoku Wiesław Żyliński: - Obecnie czas oczekiwania na egzaminy nie jest dłuższy niż ustawowe 30 dni. Egzaminatorzy pracują na dwie zmiany, a dodatkowo ogłosiliśmy nabór i zatrudniliśmy nowych.

Słowa kluczowe egzamin na prawo jazdy WORD