Przegląd prasy

Autorytet księży w walce z piratami drogowymi

21 lipca 2008

Nowy szef lubelskiej drogówki chce wykorzystać autorytet księży. Z ambony mieliby pomóc walczyć o bezpieczeństwo na drogach – informuje “Gazeta Wyborcza Lublin”. Dwa lata temu żywieccy prokuratorzy wymyślili, żeby księża odczytywali wyroki z ambony albo wywieszali je na kościelnej tablicy ogłoszeń. Tłumaczyli, że proboszczowie mają często większy autorytet niż sędzia albo prokurator. Podanie przez niego wyroku do wiadomości całej parafii będzie znacznie dotkliwszą karą niż grzywna czy więzienie w zawieszeniu. Miało skutecznie odstraszyć ludzi od siadania za kierownicą po spożyciu alkoholu. - Dzięki pomocy policyjnego kapelana chcemy nawiązać współpracę z lubelskimi parafiami. Proboszczowie z ambony mogliby przekonywać starszych ludzi, aby nosili elementy odblaskowe - zapowiada Sławomir Góźdź, pełniący obowiązki naczelnika wydziału ruchu drogowego komendy wojewódzkiej policji w Lublinie. Akcję planuje na jesień. - Wtedy szybko zapada zmierzch. Starsze osoby wracają wieczorami ze sklepów czy kościołów. Są słabo widoczni na drodze, choć im wydaje się inaczej. Dlatego często padają ofiarami wypadków - przekonuje naczelnik. Góźdź chce, aby księża pomogli też walczyć z drogowymi piratami. - To księża powinni zadecydować jak przekonywać tych, którzy przekraczają prędkość i stanowią zagrożenie dla innych. Nie jestem teologiem i trudno mi stwierdzić czy to grzech - mówi szef drogówki. Wątpliwości rozwiewa ks. Ryszard Jurak, proboszcz parafii pod wezwaniem Świętej Rodziny na Czubach.- Przekraczanie prędkości to grzech. Nawet jeśli ktoś uważa, że znak, który ogranicza szybkość stoi w miejscu w którym nie powinien i tylko utrudnia płynny ruch. Wielu moich parafian spowiada się z łamania przepisów. Świadomość tego że grzeszą, wzrasta.