Przegląd prasy

Bez uprawnień jeżdżą tysiące kierowców

4 lipca 2009

Z policyjnych statystyk wynika, że bez uprawnień jeżdżą tysiące kierowców. Część z nich tłumaczy, że są do tego zmuszeni - muszą “zarabiać na chleb”. Inni twierdzą, że tak im jest wygodniej, przecież prawdopodobieństwo wpadki jest niewielkie (rzadkie kontrole drogowe). Dlatego bardzo wielu, którym zabrano prawo jazdy, np. za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu, wciąż siada za kierownicą. Wolę raz na pięć lat zapłacić mandat niż wkuwać przepisy, denerwować się na egzaminach i jeszcze płacić za to jak za zboże - mówi kierowca, który stracił prawko “za alkohol”. Bo nigdy nie skończy się na jednym podejściu. Na egzaminie zawsze cię obleją, by wyciągnąć więcej kasy. Żeby zdobyć dokument uprawniający do prowadzenia pojazdami, trzeba wydać jednorazowo przynajmniej 1600 zł. Jeżdżąc bez dokumentów, prowadzący naraża się tylko na mandat 500 zł. Czysty zysk. I w ogóle nie martwi się punktami karnymi. To jego przecież nie dotyczy. Gorzej jest, kiedy kierowca ma sądownie zabrane dokumenty. Wtedy grożą mu już większe konsekwencje. Najczęściej proces i wyrok więzienia (nie zawsze w zawieszeniu). Tylko w 2008 roku w Zachodniopomorskiem policjanci zatrzymali 1145 kierowców, którym wcześniej sądownie odebrano uprawnienia do prowadzenia pojazdów. Takich, którzy jeżdżą bez prawa jazdy, bo go w ogóle nie mają, jest jeszcze więcej.