Przegląd prasy

Było sobie rondo „na prawą rękę”

4 maja 2009

W nocy z 7 na 8 maja na rondzie Mickiewicza w Częstochowie zlikwidowana zostanie zasada prawej ręki na rzecz klasycznego rozwiązania, znanego z 99,9 proc. skrzyżowań z ruchem okrężnym - donosi “Gazeta Wyborcza”.  Zła sława ronda Mickiewicza jako postrachu kierowców sięga daleko poza granice Częstochowy. Bo gdy na prawie wszystkich rondach ustępujemy pierwszeństwa na wjeździe, to na tym jedynym wjeżdżamy jako pierwsi, by następnie ustępować wszystkim z prawej strony - czyli wjeżdżającym na rondo. Drogowcy przemalują rondo, ustawią przed wlotami "trójkąty podporządkowania" i od piątkowego ranka kierowcy będą jeździli według reguł obowiązujących na innych rondach. Dlaczego w takim razie drogowcy uporczywie utrzymywali zasadę prawej ręki? Otóż, z powodu złego umiejscowienia środkowej wysepki jest na rondzie miejsce, w którym po zmianie zasad kierowcy mogą mieć wątpliwości, kto komu ma ustąpić drogi. - Nie jest więc tak, że złe rozwiązanie zastępujemy idealnym. Raczej zamieniamy na mniej złe. Bo rondo Mickiewicza należałoby gruntownie przebudować, na co nie ma pieniędzy. Z drugiej strony każdy widzi długie kolejki samochodów przed skrzyżowaniem, dlatego zmiana zasad, która je zmniejszy, jest konieczna - tłumaczy Marek Lewandowski z Miejskiego Zarządu Dróg.

Ronda "na prawą rękę": Kiedyś w Europie były często spotykane, lecz w ostatnich 20 latach ich liczba znacząco stopniała - na rzecz rond oznakowanych na wjeździe trójkątem podporządkowania. Najsłynniejszym europejskim rondem, które trwa przy zasadzie prawej ręki, jest paryski plac de Gaulle'a z Łukiem Triumfalnym pośrodku. Natomiast w Polsce zasada prawej ręki na rondach stosowana jest sporadycznie.

Słowa kluczowe rondo skrzyżowania