Przegląd prasy

Centrum powiadamiania ratunkowego wciąż nie działa

11 lutego 2008

Alarmowy numer 112 powinien działać od czterech lat, ale nie działa. Bezpłatny numer alarmowy 112, taki jak w zachodnich krajach Unii Europejskiej, miał zacząć działać w Polsce od 1 maja 2004 roku. Wybierając go powinniśmy się połączyć z wojewódzkimi centrami powiadamiania ratunkowego. Stamtąd dyspozytor przekierować ma rozmowę do określonej służby ratunkowej w danym rejonie województwa. Dokładna lokalizacja osoby, która dzwoni, musi być zagwarantowana przez operatora sieci komórkowej albo stacjonarnej. Już w lipcu 2005 roku KE groziła Polsce wszczęciem procedury przed Trybunałem Europejskim. Numer został w końcu uruchomiony, ale dziś nikt nie ma pewności, dokąd akurat się dodzwoni - do strażaków czy do policjantów, i czy będzie to akurat najbliższa jednostka. Różnie jest też z wykorzystaniem 112. W ub. roku w Słubicach pod ten numer dzwonili kierowcy TIR-ów, pytając dyżurnego policjanta o pogodę na granicy. CPR-y w województwach w ogóle nie istnieją. Mają je, na swój użytek, niektóre większe miasta. W listopadzie ub. roku Komisja Europejska pozwała Polskę przed Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich. Dopiero po tym, w styczniu 2008 roku podpisano z operatorami telefonii porozumienie o umożliwieniu lokalizowania dzwoniących pod numer 112. Jeśli pozew nie zostanie wycofany, Polsce grożą wysokie kary finansowe.