Przegląd prasy

Czy masz apteczką, a gaśnicę?

28 lutego 2008

Czy lubuscy policjanci wlepiali niemieckim kierowcom mandaty za brak gaśnic? Niemcy podejrzewają, że była to reakcja na karanie przez niemiecką policję polskich kierowców za brak apteczek. Na niemieckich kierowców posypały się mandaty za brak gaśnic - mówi "Gazecie" Dietrich Schröder z ukazującej się we Frankfurcie nad Odrą gazecie "Markische Oderzeitung". - Ukaranych było sporo, bo w Niemczech gaśnice samochodowe nie są wymagane. Kontrole polskich patroli drogówek miały być reakcją zachodniopomorskich i lubuskich funkcjonariuszy na akcję niemieckiej policji w sąsiadującej z województwem lubuskim Brandenburgii. Tuż za granicą patrole Bundespolizei, co udowodnił w poniedziałek dziennikarz szczecińskiego wydania "Gazety Wyborczej", bardzo dokładnie kontrolują zawartość samochodowych apteczek w pojazdach z polskimi rejestracjami. Za brak folii termicznej lub niewymiarowe nożyczki do bandaży na Polaków posypały się mandaty w wysokości od 10 do 50 euro. Wieść o surowych karach w mig rozniosła się wzdłuż granicy. W efekcie polscy kierowcy, przed wyjazdem do Niemiec zaczęli zaopatrzać się w bogato wyposażone, niemieckie apteczki samochodowe. Gdy o sprawie stało się głośno, okazało się, że działania Bundespolizei, jak i policji lubuskiej i zachodniopomorskiej, są bezprawne. - Niemiecka policja nie może żądać od kierowców aut zarejestrowanych w Polsce wyposażenia, które jest wymagane w niemieckich autach - mówi podinspektor Mariusz Sokołowski, rzecznik komendanta głównego policji. I dodaje, że te sprawy jednoznacznie reguluje ratyfikowana przez oba kraje Konwencja Wiedeńska z roku... 1968. Zachodniopomorska policja apeluje do wszystkich ukaranych za apteczki o zgłaszanie się do komendy w Szczecinie. Pomoc ukaranym zapowiada także polski konsulat w Berlinie. Do lubuskiej policji skargi od ukaranych obcokrajowców na razie nie dotarły. Nie wiadomo nawet, ilu Niemców dostało mandat za brak gaśnic. - Nie prowadzimy statystyki nałożonych mandatów według narodowości kierowców, więc nie można ustalić, czy ukaranych ostatnio jest więcej niż dawniej - mówi Agata Sałatka, rzecznik lubuskiego komendanta policji w Gorzowie Wielkopolskim. Nie wiadomo też, ile mandatów właśnie za brak gaśnic nałożono w ostatnim czasie. Komisarz Sałatka zapewnia jednak, że żadnych działań "odwetowych" nie było. - Żadnego polecenia, by kontrolować Niemców, by sprawdzać, czy mają gaśnice, nikt nie wydał - dodaje Sałatka. - A jeżeli to szeregowi policjanci byli nadgorliwi? Czy komendant to wyjaśni? - pytamy. - Nie planujemy żadnej kontroli. Do komend powiatowych wyślemy natomiast instrukcję przypominającą o obowiązujących obecnie przepisach - odpowiada Sałatka. Jej zdaniem pojedyncze kontrole obcokrajowców mogły się zdarzać, ale gdy tylko pojawiły się wątpliwości, czy policjanci postępują legalnie, lubuska komenda zwróciła się do komendy głównej o interpretację przepisów. - Rozstrzygnięcie jest jednoznaczne. Nie karzemy obcokrajowców za brak gaśnic - mówi Agata Sałatka.