Przegląd prasy

Czy młodzi kierowcy rzeczywiście jeżdżą inaczej? W Sejmie debatowały trzy pokolenia

8 października 2014

577c267c9f4416657067217327dfe590e555b18c

40ac06b595addc52964b5883d7607a686c0aea54

36aae13574dc96756b40cb866d5b3b3ec40003dc

b42f0d28b1cf1e6acf7fba2d40252a389f3c05a9

a0d2f6cc805357d9952edfc2fd04c90acd01e172

c93074f5e3515ace5d925e6e63631ccee4836620

f63c88d43d4bf16b926627b50c5ac63f973f91f3

0a29ff1a4f9c1ec68dd4ee9ea9dce65c50149a6e

8a04ce19adbf6467d6e14ab2179fd72d9c9d5c04

fa227a1f50519890d12777bf3ca030566fa3ca73

(504-20-29fot. jola michasiewicz)

W Sejmie RP pierwszy dzień debaty nad rządową propozycją ustawy budżetowej na 2015 rok i zaraz obok sali plenarnej debata pn. “JAKIM prawem prawo jazdy?” zorganizowana w ramach cyklu spotkań, debat i konferencji “Polska 2.0 - Twój Sejm”. To już 12. debata tego cyklu. Gospodarzem spotkania był poseł Wincenty Elsner, przewodniczący Zespołu Parlamentarnego “Polska 2.0” (fot. 1, po lewej). Uczestniczył także poseł Maciej Banaszak, członek Komisji Infrastruktury (fot. 1, po prawej), członek Zespołu. Misją tego cyklu debat jest prowadzenie dyskusji, a docelowo przygotowanie pakietu własnych rozwiązań legislacyjnych. Natomiast Zespół został założony w lutym 2012 roku na fali ówczesnych protestów społecznych.

Spotkanie zaplanowane na dzień 8 października miało być poświęcone zmianom w przepisach regulujących szkolenie i egzaminowanie kandydatów na kierowców, które wejdą w życie w 2015 i 2016 roku. A tu przede wszystkim: celowości wprowadzania do egzaminu eko-drivingu (1.1.2015 r.); tzw. tymczasowego prawa jazdy kat. B i obowiązków kierowcy z “zielonym listkiem” (od 4.1.2016 r.).

Na sali spotkały się trzy pokolenia kierowców i kandydatów na kierowców. Wśród przybyłych przede wszystkim młodzież, obok doświadczeni instruktorzy nauki jazdy, przedstawiciele stowarzyszeń, egzaminator reprezentujący stołeczny ośrodek egzaminowania, nauczyciele wychowania komunikacyjnego; dziennikarze zajmujący się szeroko pojętym bezpieczeństwem ruchu drogowego.

Moderatorka dyskusji, Daria Transzo-Drabczyńska (menager projektu “Polska 2.0. - Twój Sejm”, zadała pytania: czy te zmiany przysłużą się zwiększeniu bezpieczeństwa na drogach? czy może ich jedyny cel to wyciąganie dodatkowych pieniędzy od kierowców? czy w czasie 3 dodatkowych godzin, za które trzeba będzie zapłacić 300 zł, można nauczyć młodego kierowcę zasad bezpieczeństwa? co młodzi myślą o tych zmianach: są za, przeciw, czy może mają własne, alternatywne pomysły? czy młodzi dostrzegają problem niewłaściwego zachowania swoich rówieśników na drogach? czym spowodowane jest takie zachowanie i jak można mu przeciwdziałać? czy zmiany w metodach egzaminowania powinny być jedynym środkiem zapobiegającym brawurze młodych kierowców? co młodzi sądzą o innych sposobach: 1) edukacji (może warto rozważyć wprowadzenie elementów dawnego “wychowania komunikacyjnego” np. podczas lekcji wychowawczych)? czy dziś młodzi otrzymują w szkołach jakąkolwiek wiedzę na ten temat? czy przekonanie, że “i tak nam to ujdzie na sucho” sprzyja łamaniu przepisów? Przewidziana na dwie godziny wieczorna dyskusja przekroczyła zaplanowane ramy czasowe. Dyskusję zakończono, choć nie została wyczerpana lista mówców i problemów.

Nie była to łatwa debata. Pomimo wielu emocji, znaczących różnic w wygłoszonych wypowiedziach uczestnicy rozstali się w przekonaniu, że wzięli udział w interesującym spotkaniu, których w tej formule odbywa się tak niewiele. Uznano za niepotrzebne tak skomplikowane przepisy prawa dotyczące młodych kierowców. To błąd naszego prawodawstwa i tu potrzebne zmiany - apelował Włodzimierz Zientarski (dziennikarz, red. naczelny czasopisma Auto Moto Sport, fot. 9, po lewej). Natomiast Wojciech Szemetyłło (prezes Stowarzyszenia Ośrodków Szkolenia Kierowców w Warszawie, fot. 7) - w kwestii czy rodzice powinni szkolić swoje dzieci - podkreślił, iż instruktorzy nauki jazdy to ludzie najlepiej przygotowani do tego zadania, uczą - co jest szczególnie istotne - przewidywania sytuacji na drogach. A rodzice - oni często przekazują swoje własne nawyki, które równie często nie są właściwe. Wypowiadający się byli zgodni, iż po cyklu szkolenia w specjalistycznym ośrodku, młodzi kierowcy powinni nabywać praktyki jazdy i zachowań na drodze, tu pod nadzorem rodziców. Nie wyobrażam sobie szkolenia przez rodziców, dodatkowo na nieprzystosowanych pojazdach, i gdzie miałaby ta nauka się odbywać? - zwrócił uwagę Bogdan Sarna (instruktor nauki jazdy, fot. 5, pierwszy od lewej). Rola rodziców bardzo ważna, ale po skończonym cyklu szkoleniowym w ośrodku - dodał. Dlaczego nie możemy wprowadzić tej zasady w Polsce - padło pytanie. Poseł Maciej Banaszak podkreślił, iż bardzo często brak doświadczenia kierowcy jest przyczyną wypadku. A roczny koszt właśnie wypadków drogowych to 35 mld złotych. Dokonał interesującego porównania mówiąc: “w procedowanej właśnie ustawie budżetowej “dziura budżetowa” to 40 mld”. Zdaniem posła w Polsce jest zbyt mało szkół techniki jazdy. I kolejny przykład to Austria, tam jest ok. 14. takich ośrodków, właśnie tam uczą zachowania podczas dużej prędkości, poślizgu itd. Poinformował o trwających dyskusjach nad ewentualną liberalizacją przepisów określających warunki uzyskiwania prawa jazdy. Kto powinien uczyć młodych ludzi - rodzice, czy doświadczeni instruktorzy. Jego zdaniem odpowiedzialni są ci ostatni. Pozostając przy kwestii odpowiedzialności poruszył kwestię obniżenia wieku kierowców do 16. lat, jednak pod warunkiem, iż nastąpi jednocześnie obniżenie wieku osób odpowiedzialnych wobec Państwa, także do 16. lat. A wówczas już ewentualna kara więzienia. A alkohol dla młodych ludzi? Może wzorem USA od 21 lat - proponował.

Podczas debaty padło wiele innych interesujących wypowiedzi, trudnych pytań, do nich wrócimy na łamach tygodnika PRAWO DROGOWE @ NEWS w najbliższym czasie. Naszych Czytelników także pytamy: czy młodzi kierowcy rzeczywiście jeżdżą inaczej? (jm)