Przegląd prasy

Długi weekend trwa (5) – powroty do domów

5 maja 2007

61 wypadków drogowych, w których zginęło 8 osób i 83 zostały ranne, 497 kolizji i 251 zatrzymanych pijanych kierowców, to tragiczny bilans dziewięciu dni (27.04 – 05.05.2007 r.) długiego weekendu na drogach garnizonu warszawskiego. O tym, jak niebezpieczna jest jazda pod wpływem alkoholu mówi się bardzo wiele. Okazuje się jednak, że przestrogi, apele, pokazywanie przykładów ludzkiej tragedii, której przyczyną był właśnie alkohol nie do wszystkich dociera. W ciągu dziewięciu dni długiego weekendu na drogach garnizonu warszawskiego policjanci zatrzymali 251 nietrzeźwych kierujących (w Warszawie 98). W tych dniach na ulicach Warszawy i przyległych powiatów doszło do 61 wypadków (w Warszawie 32) i 497 kolizji (288 w Warszawie), w których zginęło 8 osób (w Warszawie 2), a 83 zostały ranne (41 w Warszawie). Te liczby, pomimo, że niższe niż w długi weekend ubiegłego roku, z pewnością nie są powodem do dumy. Są ona wręcz zatrważające. Skoro każdy pijany kierowca to potencjalny zabójca, to w ciągu dziewięciu dni policjanci wyłapali 251 potencjalnych zabójców, będących zagrożeniem dla siebie i pozostałych uczestników ruchu drogowego. To właśnie ci potencjalni zabójcy nie uświadamiają sobie, że czasami nawet ten jeden kieliszek, to dłuższa o metr droga hamowania, spóźniona o sekundę reakcja. Ten metr lub sekunda często okupione są najwyższą ceną, jaką jest ludzkie życie.