Przegląd prasy

Doga ekspresowa pod Ursynowem długo nie

19 listopada 2007

Zła wiadomość dla warszawiaków stojących w korkach. Części południowej obwodnicy Warszawy nie ma w żadnych planach rządowych – donosi “Życie Warszawy”. Ustępujący rząd zdecydował, że na liście dróg, które z finansową pomocą Unii powstaną do 2012 r., będzie odcinek południowej obwodnicy Warszawy, ale tylko od węzła autostradowego do Puławskiej. Czyli warszawiacy nawet, jeśli dojadą nową trasą do Ursynowa, to tam utkną w jeszcze większych korkach niż teraz. A o nowym moście na Wiśle między Trasą Siekierkowską a Górą Kalwarią będą mogli dalej tylko marzyć. I dalej czytamy: Przed październikowymi wyborami parlamentarnymi rząd przyjął program budowy dróg i autostrad na lata 2008--2012. Wpisano tam tylko część południowej obwodnicy Warszawy – od zachodniej granicy miasta do ul. Puławskiej. Ten odcinek może rzeczywiście powstać w ciągu dwóch, trzech lat, bo trwa już wykup gruntów. Ale pół obwodnicy nie rozwiąże problemu korków nawet w połowie.– Aby samochody z obwodnicy nie musiały jechać przez miasto, musi powstać drugi odcinek – mówi Michał Suliborski ze Stowarzyszenia Integracji Stołecznej Komunikacji. – Bo inaczej, aby przejechać przez Wisłę, kierowcy będą musieli szukać starych dróg prowadzących do istniejących mostów. Co się stało z drugą częścią POW? Rząd umieścił go na liście rezerwowej, co oznacza, że jego budowa jest mało prawdopodobna. – Zabraknie na niego pieniędzy – Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR jest pesymistą. – Ceny materiałów i robocizny wciąż rosną i szacunki kosztów na pewno się rozminą z rzeczywistością. Rząd będzie musiał szukać dodatkowych pieniędzy na zasadniczą część programu i projekty rezerwowe zostaną odłożone na nieokreśloną przyszłość. Dla stolicy oznacza to horror komunikacyjny. Nie mamy szans na nowy most? – Możemy tylko liczyć, że nowy rząd zrobi audyt programu i wprowadzi do niego zmiany – mówi Furgalski. Musimy czekać, aż nowy minister infrastruktury Cezary Grabarczyk utknie w warszawskich korkach i sam się przekona, że miastu potrzebna jest cała obwodnica... To ma być jedna z najważniejszych ulic w stolicy. Południowa Obwodnica Warszawy, czyli droga ekspresowa S2, ma łączyć węzeł autostrady A2 w Konotopie z drogą ekspresową na Lublin i dalszym ciągiem A2 na prawym brzegu Wisły. Ale przede wszystkim ma służyć warszawiakom. Według analiz GDDKiA, ruch związany ze stolicą to 80 proc. całości samochodów na S2. Warszawiacy mają zyskać nowy most i trasę, umożliwiające szybki przejazd przez (teraz ciągle zakorkowane) południowe i zachodnie dzielnice: Włochy, Ursus, Ursynów, Wilanów i Wawer. Odcinek od Konotopy do Puławskiej będzie miał ok. 15 km, znajdą się na nim skrzyżowania wielopoziomowe z Alejami Jerozolimskimi, nową trasą wylotową na Katowice i Kraków, aleją Krakowską, nowo wybudowaną trasą NS przy lotnisku i ul. Puławską. Ten odcinek ma kosztować 2,95 mld zł (1,57 mld da Unia). Dalej trasa ma się zagłębić w tunel pod Ursynowem, przekroczyć Wisłę po nowym moście i estakadą nad Mazowieckim Parkiem Krajobrazowym dojść do trasy na Lublin. Na tym 20-kilometrowym odcinku będą dwa wjazdy na Ursynowie oraz na skrzyżowaniach z Przyczółkową, Wałem Miedzeszyńskim oraz ul. Patriotów.