Przegląd prasy

Dziecko w taksówce

16 października 2008

W stolicy taksówkarze MPT dostali foteliki do przewożenia dzieci. Jednak ci, którzy chcieliby, by podróżowały bezpiecznie, muszą... dopłacić 20 zł. MPT w czerwcu dostało 79 fotelików samochodowych od firmy ubezpieczeniowej Liberty Direct. Chodziło o promowanie bezpiecznego przewożenia dzieci. Na tylnych szybach niektórych taksówek pojawiły się reklamy nowej usługi. Dlaczego jednak korporacja ją pobiera, skoro to akcja społeczna? MPT tłumaczy, że domagali się taksówkarze. Żaden z nich nie ma bowiem fotelika w samochodzie i gdy ktoś zamawia "kurs specjalny", trzeba po najpierw pojechać odebrać go w centrali. - 20 złotych to średni koszt za przejazd kierowcy do centrali. Może doliczyć go z góry, przed rozpoczęciem naliczania standardowej opłaty za przejazd - mówi Kinga Zielińska z MPT. Liberty Direct twierdzi, że MPT było jedyną korporacją taksówkową w Warszawie, która zgodziła się wykonywać taką usługę. Postawiła warunek: dodatkowa opłata. - Zgodziliśmy się na to, uznając za priorytetowe zapewnienie mieszkańcom Warszawy możliwości zamówienia taksówki z fotelikiem - słyszymy od Rafała Karskiego, dyrektora marketingu Liberty Direct. Od października 2008 r. firma prowadzi podobną akcję w Krakowie. Tam dodatkowych opłat nie ma.

Słowa kluczowe przewóz dzieci taksówki