Przegląd prasy

Dziecko zmarło w rozgrzanym aucie

31 maja 2008

“Dziennik”: To wstrząsająca historia. Nauczycielka tak śpieszyła się do szkoły, że zapomniała zawieźć swoją dwuletnią córeczkę do opiekunki. Zaparkowała auto w palącym słońcu i poszła na zajęcia, zostawiając wewnątrz śpiące w foteliku maleństwo. Po pięciu godzinach agonii w koszmarnym skwarze, dziewczynka zmarła. Tragedia rozegrała się w dniu jej urodzin. Pięć godzin trwała agonii dziecka uwięzionego w rozgrzanym aucie. Dwuletnia Włoszka zginęła w zaparkowanym na słońcu samochodzie w miejscowości Merate w Lombardii na północy Włoch. Matka trojga dzieci tak bardzo spieszyła się na lekcje do liceum, w którym uczyła, że zapomniała zawieźć córkę do opiekunki i zostawiła ją śpiącą w foteliku w samochodzie przed szkołą. Kiedy o dziecku przypomniał jej mąż, mała była już umierająca. Dziewczynka zmarła w szpitalu w dniu swych drugich urodzin. Jej matka odpowie za nieumyślne spowodowanie śmierci.