
(511-12)
Statystyk dotyczących zdawania ekojazdy jeszcze nie ma, ale instruktorzy uważają, że kursanci nie powinni mieć z nią większych problemów. I dalej “Kurier Lubelski” publikuje następującą wypowiedź: - To nic trudnego - uważa Tomasz Niedźwiedzki, instruktor z ośrodka szkolenia kierowców Władcy Dróg. - Tego co jest teraz wymagane na egzaminie uczymy od zawsze. Tak się po prostu jeździ. Nowość to to, że egzaminatorzy będą zwracać teraz na to baczniejszą uwagę i dodatkowo oceniać. - Na razie do egzaminy podeszło zbyt mało osób, by móc mówić o jakichś statystykach zdawalności, - mówi Wojciech Targoński, kierownik działu egzaminowania Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Lublinie. - O pierwszych spostrzeżeniach będziemy mogli powiedzieć dopiero w lutym. Wiadomo natomiast, że rozszerzona forma egzaminowania stresuje kursantów. - Dzwonią, przychodzą i pytają co z tym nowym egzaminem. Większość się go boi - zauważa Niedźwiedzki. - Staramy się ich uspokoić. Jeśli ktoś umie poprawnie jeździć na pewno sobie poradzi.