Przegląd prasy

Fotoradary, które miały być zepsute

17 lipca 2010

dcdb96103399a748184e5ef36c99de17cdc99f5c

(Fot.: PD@N 351-16)

Kilkanaście dni temu podano informację, że ponad sto masztów z fotoradarami, którymi dysponuje policja na śląskich drogach, nie działa. Wielu kierowców poczuło, że zaczął się dla nich raj, bo piekła mandatowego nie ma - informował “Dziennik Zachodni”. Skorzystały na tym gminy, których urządzenia działają bez zarzutu. Również policjanci z suszarkami zaczęli ustawiać się w miejscach, gdzie tradycyjnie stoją maszty fotoradarów. Na trasie do Częstochowy zapłaciłem trzy stówy, bo byłem przekonany, że maszyna nie działa i nie zwolniłem. Policjant śmiał mi się w twarz, wypisując grzywnę i punkty karne. Usłyszałem, że informacje w mediach o śmierci radarów były mocno przesadzone - opowiadał kierowca. Policjanci tego dnia mieli prawdziwe żniwa. Nie nadążali z wypisywaniem mandatów. Krzysztof Hajdas z Komendy Głównej Policji przekonuje jednak, że niezależnie od tego, czy na maszcie zamontowane jest urządzenie czy nie, wypadki spadają do zera. Zanim jednak posłowie zmienią prawo warto sprawdzić, gdzie na pewno działa urządzenie lub suszą panowie z drogówki. My radzimy - kierowcy szanujcie obowiązujące prawo, dostosowujcie się do właściwych prędkości bez względu na czynne lub nie fotoradary.