Przegląd prasy

Gdy pojazdy specjalne łamią przepisy

16 sierpnia 2007

"Złapani na radar" kierowcy ambulansów, strażacy, a czasami nawet sami policjanci tłumaczą się "drogówce" ze złamania przepisów! Muszą udowodnić, że w momencie przekroczenia prędkości prowadzili tzw. pojazd uprzywilejowany. Dla radaru włączony sygnał świetlny jest niewidoczny. Dlatego gdy któryś z pojazdów należących do grupy uprzywilejowanych łamie przepisy drogowe, jego kierowca musi się wytłumaczyć. - Nie wystarczy informacja od dyspozytora. Nasi kierowcy są wzywani na policję i potwierdzają, że w danym momencie wykonywali czynności służbowe - mówi Jan Rzepecki, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego. - Rozumiem, że takie jest zadanie policji, ale dlaczego nie wystarczy pisemne wyjaśnienie? Dla nas to dość kłopotliwe, gdy nasz pracownik musi pójść osobiście na komendę. To strata czasu, bo nie słyszałem, żeby którykolwiek jeździł na sygnale dla zabawy. To przecież nie jest bezpieczne ani dla uczestników ruchu, ani dla samego zespołu karetki. Kierowcy wiedzą, że gdyby doszło do wypadku w takim momencie, to wszystkie straty musieliby pokryć z własnej kieszeni. Rzecznik bydgoskich strażaków Jarosław Umiński twierdzi, że nie słyszał, by policja wzywała do wyjaśnień kierowców strażackich wozów. - Wiem jednak, że do takich sytuacji dochodziło w innych regionach - przyznaje. Dyrektor pogotowia chce porozmawiać z komendantem policji na temat "łapania na radar" karetek. - Może uda się porozumieć i policja przystanie tylko na pisemne wyjaśnienia, potwierdzenie od dyspozytora lub kierującego zespołem medycznym w karetce bez stawiennictwa kierowców - rozważa Rzepecki. Rzecznik kujawsko-pomorskiej policji Jacek Krawczyk uważa, że sytuacje, gdy kierowcy pojazdów uprzywilejowanych są wzywani do składania wyjaśnień, nie zdarzają się często. - To chyba nie jest jakiś ogromny kłopot? - pyta zdziwiony. - Ale oczywiście, jeśli dyrektor pogotowia chce rozmawiać na ten temat z komendantem, nie widzę problemu – czytamy w “Gazecie Wyborczej – Bydgoszcz”.