Przegląd prasy

Gdy rower stał na terenie prywatnym

8 września 2009

Rowerzystka przed jedną z galerii handlowych nie mogła znaleźć stojaka i przypięła swój pojazd do ogrodzenia. Ochrona - jak mówi zgodnie z decyzją administracji - obiektu zniszczyła zabezpieczenie, a rower zabrała do magazynu. Jak relacjonuje właścicielka pojazdu była wściekła, że nikt z administracji jej o tym nie poinformował, tak jak robi się to w przypadku źle zaparkowanych samochodów. Miała nadzieję, że zarządca galerii zwróci jej przynajmniej pieniądze za zniszczonego u-locka. Nic z tego. Kosztował kilkadziesiąt złotych. Nie dostałam pieniędzy i Galeria nie ma zamiaru ich wypłacać – dodaje. Beata Sadowska, rzecznik Galerii Mokotów: - Ochrona zauważyła porzucony rower przymocowany do ogrodzenia znajdującego się na terenie galerii. Stał tam kilka dni, więc został zabezpieczony. Ochrona miała prawo go zabrać, bo w tym miejscu nie wolno zostawiać rowerów. Nie mogła tego zrobić inaczej, niż przecinając zabezpieczenie. Rzecznik potwierdza, że Galeria nie zamierza oddawać pieniędzy za uszkodzonego u-locka. Od tego czasu pod centrum handlowym stoi więcej rowerowych stojaków. Czy są szanse na odzyskanie pieniędzy? - Moim zdaniem nie. Zostawiła rower na terenie prywatnym, a zarządca uznał, że został porzucony i miał prawo go usunąć poprzez odcięcie zabezpieczenia - twierdzi mecenas Jacek Kondracki. I uszkodzony został u-lock, nie rower.

Słowa kluczowe rowery rowery - parkowanie