Przegląd prasy

Ich sposób na korki

15 czerwca 2008

Na 7,5-kilometrowym odcinku między Skarpą a centrum Torunia jest 10 sygnalizacji. Dziennikarze “Gazety Wyborczej” przejechali tę trasę z miejskimi urzędnikami. Światła zatrzymały nas aż dziewięć razy - komentują. O potrzebie synchronizacji toruńskich świateł ostatni raz gazeta informowała kilka dni temu. Wtedy Andrzej Szefler, wicedyrektor magistrackiego wydziału gospodarki komunalnej, powiedział: - Z przejazdem przez Szosę Lubicką nie jest tak źle. Jak ktoś jedzie normalnie, na pewno nie ma problemów ze światłami. - Przejedźmy ten odcinek razem zaproponowali urzędnikom dziennikarze. Dyrektor podjął rękawicę. W aucie usiedli: Stefan Kalinowski, wiceszef Miejskiego Zarządu Dróg, i Stanisław Stasieczek z działu utrzymania ruchu w MZD. Czas mieliśmy dobry, ale jak na dłoni widać, że w naszym mieście synchronizacji świateł nie ma. - Nie da się idealnie wyregulować przejazdu wzdłuż i w poprzek - podsumował eksperyment dyrektor Szefler. - Z tej trasy chcą korzystać kierowcy, piesi i pasażerowie tramwajów. Trudno pogodzić interesy wszystkich. Jak zmodernizujemy ulice i zbudujemy nowe drogi, to problem pewnie się rozwiąże. - Do końca roku na Szosie Lubickiej od marketu OBI do granic miasta połączymy światła kablem - zapewnia Kalinowski. - Zbadamy ruch i oszacujemy, ile będzie kosztowała pełna koordynacja. Na bieżąco będziemy starali się synchronizować krótsze odcinki.

Komentarz gazety: Zanim powstaną nowe drogi, miną lata, a jazdę po mieście trzeba usprawnić natychmiast. Inaczej Toruń się zapcha, a każdy przejazd będzie koszmarem. Nie trzeba od razu synchronizować świateł na całej Szosie Lubickiej. Można to robić etapami - po dwa, trzy sygnalizatory. Jeśli kierowca zatrzyma się cztery razy zamiast dziewięciu, na pewno zauważy różnicę. Warto też rozważyć, czy światła zapalane przez przechodniów to dobre rozwiązanie - jako kierowca często widzę, że przechodnie wciskają guzik i nie czekając na zielone, ruszają na czerwonym. A szofer musi czekać. Cieszę się, że tym razem urzędnicy nie schowali głowy w piasek, podnieśli rękawicę i zgodzili się na wspólną wyprawę. Do pełni szczęścia brakuje, by wyciągnęli z niej wnioski.

Słowa kluczowe korki zielona fala