Przegląd prasy

Jak hamują tramwaje

25 lutego 2009

Hamowanie tramwaju wypełnionego ludźmi zimą może wynieść nawet 120 metrów. - A kierowcy nie chcą o tym pamiętać - twierdzi Bogusław Makowski, rzecznik MPK. Tramwaj w kilka sekund rozpędza się do 40 kilometrów na godzinę. Motorniczy puszcza gaz i zaczyna gwałtownie hamować. W wagonie rozlega się charakterystyczny pisk i dźwięk dzwonka. Pasażerowie lecą bezwładnie do przodu. Nawet silnie trzymając się drążków, nie mamy szans ustać w miejscu. - Jadący 30 km/godz wagon staje nawet 15 metrów dalej niż samochód - informuje Makowski. Jeszcze gorzej jest zimą: gdy szyny są oblodzone i mokre. Wtedy droga hamowania wydłuża się kilkukrotnie. Przykład? Podczas jednej z ostatnich kolizji tramwaj zatrzymał się dopiero po... 120 metrach. - Motorniczy nic nie może zrobić, gdy przed nim wyjeżdża na torowisko samochód - twierdzi Makowski. - Dlatego nieomal wszystkie wypadki z udziałem tramwajów spowodowane są ignorancją kierujących samochodami.