Przegląd prasy

Jan Zasel mówi „jedź wyraźnie”

10 sierpnia 2014

W ostatnim numerze Tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS podniesiono temat pierwszeństwa podczas wykonywania manewru zawracanie. Na stronie portalu L-instruktor dokonała się w związku z tym szeroka wymiana poglądów. Muszę przyznać, że lektura wypowiedzi może sprawić tzw. mętlik w głowie. Pogarszają sytuację źle dobrane ilustracje. Na przykład, samochód skręcający w prawo z drogi podporządkowanej na drogę z pierwszeństwem rozpoczyna manewr na pasie przy krawężnikowym, a kończy - po wjechaniu na jezdnię ulicy z pierwszeństwem - na pasie przy osiowym. Jeśli by tego nie uczynił, a czyniąc to nie wykonał reguły zmiany pasa ruchu, nie wystąpiłby problem pierwszeństwa: każdy z nich - skręcający i zawracający - pojechałby po przeznaczonym dla niego pasie ruchu. Nasuwa się wniosek, że przy rozważaniach togo rodzaju zjawisko przykłady ilustrujące zjawisko powinny być starannie dobrane.

Dyskutujący, za przeproszeniem, uczepili się słowa “interpretacja”. Muszę przypomnieć, że ani policjanci - ci pracujący w ruchu, i ci z Komendy Głównej, ani nauczyciele i projektodawcy prawa nie są uprawnieni do interpretowania prawa. Przywilej ten przysługuje prawodawcy. To prawo, prawo o ruchu drogowym jest wyjątkowym przykładem umowy społecznej. Projektodawcy starali się więc nadać takie brzmienie poszczególnym postanowieniem iżby brzmiały one jednoznacznie i nie wymagały interpretacji. Postulat ten wdaje się być spełniony. Przywołany w polemice przykład ustąpienie pierwszeństwa w sytuacji “zawracający - skręcający” był w istocie w pierwotnej ustawie formalnie załatwiony w tym sensie, że jako ustępującego wskazywano zawracającego. Sformułowanie to było faktycznie potwierdzeniem logicznego rozumowania: Jeśli zawracający nie ma możliwości zakomunikowania innym uczestnikom ruchu swego zamierzenia nie może kontynuować jego realizacji do czasu, aż zaistnieją ku temu odpowiednie warunki. Podczas ponad trzydziestokrotnego majstrowania nad ustawą ktoś, chyba słusznie, doszedł do wniosku, że skoro takie zachowanie się zawracającego wynika z logicznego rozumowania nie jest to postanowienie potrzebne. Podstawą takiego nowego uregulowania mogło być także, powszechnie stosowane od ponad pół wieku w krajach cywilizowanych hasło “jedź wyraźnie”. To znaczy zachowuj się tak ażeby każda twoja zmiana położenia na płaszczyźnie ruchu była widoczna i czytelna dla innych uczestników ruchu. Ta zmiana, zawrócenie, nie może być widoczna albowiem nie wynaleziono dotąd sygnału, za pomocą którego można by ją zakomunikować innym. Jan Zasel

7f3641b8c560f8c162a5e0f130151a24111bb2c4

Jan Zasel, ekspert prawa drogowego

(500-31 fot. jola michasiewicz)