Przegląd prasy

„Jazda na suwak” wkracza na ulice, a kodeks?

17 listopada 2008

"Jazda na suwak" ma usprawnić wjazd na jedyną w Toruniu przeprawę przez Wisłę. Pierwszy w naszym mieście znak zachęcający do uprzejmości na drodze stanął po akcji "Gazety" na al. Jana Pawła II  - czytamy w “Gazecie Wyborczej”. Zasada "jazdy na suwak" jest prosta: kierowcy mają dojeżdżać do zwężeń wszystkimi pasami, a następnie wpuszczać się nawzajem, po jednym aucie z każdego pasa. Zwyczaj ten przyjął się w Europie Zachodniej i Skandynawii. Tam zmotoryzowani przed tzw. wąskim gardłem na jezdni nie wymuszają pierwszeństwa, lecz życzliwie ustępują sobie drogi. Dzięki temu ruch jest płynny i nie dochodzi do kolizji. "Gazeta" na początku września br. zaczęła promować "jazdę na suwak" wśród polskich kierowców. Akcje poprzedziliśmy testem komunikacyjnym w 20 największych miastach naszego kraju. Dziennikarze "Gazety" sprawdzali w nim, ile czasu zajmuje dojazd z centrum miast do największych osiedli. Okazało się, że "jazda na suwak" rozwiązałaby wiele problemów komunikacyjnych. Po akcji "Gazety" znaki zachęcające do "jazdy na suwak" stanęły w wielu miastach. Od piątkowego wieczoru są także w Toruniu. Drogowcy ustawili je przed wjazdem na most im. Piłsudskiego od strony centrum. Tam nawet poza godzinami szczytu trudno nie trafić na korki, bo z dwóch pasów ruchu nagle trzeba zjechać na jeden, a na dodatek z prawej strony włączają się auta wyjeżdżające z ul. Chopina. Dotarcie do mostu bardzo się wydłuża. W efekcie zdenerwowani kierowcy często wymuszają pierwszeństwo, co kończy się stłuczkami. Dzięki "jeździe na suwak" można ich uniknąć. Niestety, znak nie trafił jeszcze do kodeksu ruchu drogowego.

Słowa kluczowe korki znaki drogowe