
(Fot.: PD@N 352-25) ^ Poświęconą Polsce część rankingu "Forbes" zilustrował zdjęciem z wypadku, w którym zginął prof. Bronisław Geremek
"Forbes" - w roku ubiegłym - umieścił Polskę na trzecim miejscu w rankingu dziesięciu najbardziej niebezpiecznych krajów dla kierowców. Polskę w niechlubnym rankingu wyprzedziły tylko Rosja i Słowacja. Sporządzono go na podstawie raportu o bezpieczeństwie na drogach, opublikowanego przez Organizację Współpracy Ekonomicznej i Rozwoju. - Zastanów się dwa razy, zanim wybierzesz się w podróż samochodem do Rosji, Słowacji czy Polski - przestrzegał tygodnik. Zdaniem "Forbsa" za dużą liczbę wypadków w Rosji, Słowacji i Polsce odpowiada fatalny stan infrastruktury drogowej. Tygodnik podkreśla też, że rosyjscy i polscy kierowcy nagminnie łamią przepisy drogowe, głównie nie przestrzegają ograniczeń prędkości. Wielu z nich zasiada za kierownicą pod wpływem alkoholu.
Przypomnijmy: w Polsce odsetek zabitych na drogach należy do najwyższych w Unii Europejskiej: gorzej jest tylko w Grecji i Rumunii. W dodatku liczba ofiar śmiertelnych spada powoli – jak podała Komisja Europejska, która właśnie przedstawiła strategię zmniejszenia o połowę liczby zabitych na drogach do 2020 r.
Przyczyny: Z opublikowanego właśnie sondażu Eurobarometr wynika, że 94 proc. Europejczyków (i aż 97 proc. Polaków) uważa pijanych kierowców za poważny problem bezpieczeństwa na drogach. Obywatele UE są natomiast bardziej wyrozumiali wobec łamania ograniczenia prędkości (poważny problem dla 78 proc.) i niezapinania pasów bezpieczeństwa (74 proc.). Dla 76 proc. takim problemem jest rozmowa przez telefon komórkowy podczas jazdy. Co ciekawe, między krajami członkowskimi występują znaczne różnice: jazdę po pijanemu uważa za "poważny problem" zaledwie 62 proc. Irlandczyków, podczas gdy tylko 52 proc. Szwedów tak sądzi o przekraczaniu prędkości. Z kolei tylko dla 64 proc. Polaków "poważnym problemem" jest brak zapiętych pasów bezpieczeństwa.
80 proc. Polaków jest przekonanych, że rząd powinien zrobić więcej, by zaradzić problemowi pijanych kierowców; 60 proc. - przekraczaniu dopuszczalnej prędkości, a 48 proc. - jeździe bez zapiętych pasów bezpieczeństwa. Połowa Polaków oczekuje, by rząd coś zrobił z problemem rozmów przez telefon komórkowy podczas prowadzenia pojazdu. Przede wszystkim jednak, 58 proc. Polaków oczekuje poprawy infrastruktury drogowej, a tylko 20 proc. lepszego egzekwowania kodeksu drogowego przez policję.