Przegląd prasy

Kałuże najlepiej omijać

30 października 2008

Aquaplaning ma miejsce wtedy, gdy bieżnik nie jest w stanie odprowadzić nadmiaru wody spod opony. Pomiędzy oponą a asfaltem pojawia się warstwa wody, która odrywa koła od nawierzchni i samochód sunie jak wodolot, ale bez możliwości sterowania. Większość kierowców uważa, że zjawisko to jest prawdopodobne tylko w bardzo ekstremalnych sytuacjach; podczas tzw. "oberwania chmury", brawurowej jazdy oraz tylko na zakręcie, gdzie zmiana środka ciężkości pojazdu może spowodować utratę przyczepności. Niewielu użytkowników dróg zdaje sobie sprawę z tego, że tak naprawdę aquaplaning jest możliwy podczas jazdy nawet na prostej drodze. Wystarczy chwilowy brak kontaktu opony z powierzchnią, aby nasze auto zaczęło poruszać się własnym, a nie zamierzonym przez nas, torem jazdy. Kierowca, początek aquaplaningu, zaczyna odczuwać w momencie, kiedy kierownica nagle zaczyna chodzić lżej i staje się bardzo wrażliwa na niewielkie manewry, silnik zaczyna wchodzić na zbyt wysokie obroty w stosunku do rzeczywistej prędkości i przełożenia skrzyni biegów. Przyczepność samochodu natychmiast maleje, zaczyna on lekko zbaczać z toru jazdy, aż w końcu przestaje reagować na ruchy kierownicą. W normalnym ruchu ulicznym zjawisko aquaplaningu może być również efektem przyspieszenia na mokrej nawierzchni. Może mieć miejsce na przykład w chwili, gdy kierowca zechce zwiększyć prędkość przy zmianie pasa jezdni. Utrata przyczepności wskutek działania klinów wodnych może spowodować poprzeczny i podłużny poślizg, jak również obracanie się auta wokół własnej osi, czyli brak jakiejkolwiek nad nim kontroli. Ewentualność aquaplaningu jest tym większa, im grubsza jest warstwa wody na jezdni, dlatego też ujawnia się tu potrzeba odprowadzenia jak największej ilości wody przez oponę.

Szansą na wyjście z aquaplaningu na prostej drodze jest... jego przeczekanie. W przeciwnym razie, gdy skręcone koła odzyskają kontakt z nawierzchnią, auto może wpaść w głęboki poślizg. Groźniejsza sytuacja występuje gdy szybko najedziemy na głęboka kałużę jednym kołem. By uniknąć wytrącenia pojazdu z równowagi należy zmniejszyć prędkość przed przeszkodą, a najlepiej kałuże omijać. Aby zminimalizować ryzyko aquaplaningu należy dbać o stan opon. Bieżnik odprowadza wodę w ilości nawet kilkudziesięciu litrów na sekundę. Opona o bieżniku niższym niż 1,6 mm i starsza niż 5 lat nadaje się na śmietnik, o czym wielu kierowców nie wie. Popularne w Polsce kupno opon używanych nie jest dobrym pomysłem na nasze drogi, gdzie woda wypełnia głębokie koleiny i wyrwy w jezdni.

Obowiązujące przepisy o ruchu drogowym nakładają obowiązek wymiany opon, gdy głębokość bieżnika jest równa, bądź mniejsza niż 1,6 mm w jej najpłytszym miejscu. Jednak w trosce o własne bezpieczeństwo nie powinniśmy dopuszczać, aby opony osiągnęły tę minimalną wartość.