Przegląd prasy

Kierowca zasnął za kierownicą

29 marca 2008

Pięć osób jest ciężko rannych, w tym życie jednej z nich jest zagrożone. Jedna osoba zginęła. 40 osób rannych. Jest nim 41-letni mężczyzna. To bilans wypadku opolskiego autokaru, którym na narty do Włoch jechali pracownicy Elektrowni Opole i ich rodziny. Zdaniem austriackiej policji, polski kierowca zasnął za kierownicą. Warunki jazdy były dobre, a jezdnia sucha. Wstępne oględziny autobusu sugerują, że pojazd był w dobrym stanie technicznym. Z nieoficjalnych informacji wynika, że policja nie odkryła śladów hamowania na jezdni. Autobus zjechał niespodziewanie z prawego pasa na pobocze przebijając barierki ochronne i stoczył się z wysokiego 4 -metrowego nasypu przewracając się na bok. - Autobusy na pewno były sprawne technicznie, a nasi kierowcy są doświadczeni - zapewnił Tomasz Rose, szef działu transportu firmy Funclub. Autokar miał zaledwie dwa lata, był w pełni sprawny. Na dwa dni przed wyjazdem przeszedł przegląd w autoryzowanym serwisie. Policjant zajmujący się sprawą twierdzi, że w protokole kierowca przyznaje, że nie pamięta, co się stało. Niektórzy pasażerowie zeznają natomiast, iż kierowca zwierzył im się, że chyba zasnął za kierownicą. Cała procedura ustalania przyczyn wypadku może potrwać około miesiąca. - Policja złoży oficjalne doniesienie w tej sprawie, dalej śledztwem zajmie się już prokuratura w Wels, jednak nie widzimy na razie powodu, by kierowcę aresztować - twierdzi policjant. Polski konsul w Wiedniu, Marcin Jakubowski potwierdził informację, że obaj kierowcy wrócą do kraju, ale muszą być do dyspozycji austriackiej policji. O tym, czy kierowca zostanie ukarany, zdecyduje sędzia w Austrii. Standardowo w tym przypadku, kierujący autokarem zostanie oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmierci i stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym. – Kierowcy na pewno nie byli przemęczeni. Są doświadczeni, z kilkuletnim stażem, a krótko przed wyjazdem wrócili z dwutygodniowych urlopów – wyjaśnia Jadwiga Willa z firmy Funclub.

Zaśnięcie tylko w zeszłym roku było przyczyną aż 642 wypadków na polskich drogach. Zginęło w nich 127 osób, 960 zostało rannych. Zaledwie kilka dni temu w Kaliszu zmęczony kierowca poloneza wjechał w grupę młodych kolarzy. 14 rowerzystów zostało rannych.