Przegląd prasy

Kieszonkowcy w komunikacji miejskiej

4 kwietnia 2008

Tylko w ciągu ostatniego tygodnia na policję zgłosiło się 17 osób okradzionych w autobusach miejskich w centrum Lublina. Jaka jest rzeczywista skala kradzieży kieszonkowych? Tego nie wie nawet policja, ponieważ część poszkodowanych nie zgłasza tego faktu. Jak zapewnia policja, na terenie miasta działają specjalne patrole, skierowane do walki z kieszonkowcami. To właśnie ustalenia operacyjne funkcjonariuszy doprowadziły do zatrzymania 21-letniego Michała P. Policjanci udowodnili mu osiem kradzieży w autobusach – mówi sierż. Piotr Branica z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. Złodziej polował na torebki, z których kradł najczęściej dokumenty. 21-latek przyznał się do winy i dobrowolnie poddał karze 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na pięć lat. Dostał też 1,2 tys. zł grzywny i zobowiązał się do naprawienia szkody. To zatrzymanie nie rozwiązuje jednak problemu kieszonkowców grasujących w autobusach, które przejeżdżają przez centrum miasta. Policjanci wiedzą, w jaki sposób działają złodzieje. – Grasują tam, gdzie jest najwięcej ludzi. Na przystankach MPK, w okolicach dworca PKS, miasteczka akademickiego i na najbardziej uczęszczanych trasach autobusów miejskich. – Wykorzystują zamieszanie w czasie wsiadania do środków komunikacji miejskiej i to, że pasażerowie niestety nie zawsze zwracają uwagę na swój dobytek – zaznacza Piotr Branica.