Dowcipnisie poprzestawiali znaki drogowe w całym Poznaniu – donosi “Echo Miasta: Poznań”. Znaki wzajemnie sie wykluczały, a jadący tamtędy kierowcy byli ogłupieni. Rano wszystko zostało uporządkowane. Tego typu dowcipy nie należą jednak do bezpiecznych. Podobnie jak kradzieże znaków drogowych i tabliczek z nazwami ulic oraz ich dewastacja. Jednak wielu młodych ludzi kolekcjonuje znaki i wiesza je później w mieszkaniu jako ozdobę. Najczęściej młodzi ludzie dla dowcipu, np. po zakrapianej imprezie, chcą się zabawić, robią zakłady i przestawiają znaki lub je ściągają i zabierają do domu. Ale to kosztuje budżet miasta. Zarząd Dróg Miejskich przeprowadza, zgodnie z prawem o zamówieniach publicznych, przetargi na dostawę znaków drogowych. W tym roku wartość całorocznego zamówienia opiewa na kwotę aż 260 tys. złotych! - Od początku roku ZDM zamontował 1600 nowych znaków drogowych. Z tej liczby 600 znaków zostało zamontowanych w miejsce starych, zniszczonych lub uszkodzonych. Najczęściej mamy do czynienia z uszkodzeniami mechanicznymi. Kradzieże znaków drogowych w ostatnim czasie są zjawiskiem sporadycznym - wyjaśnia Tomasz Libich, specjalista ds. informacji publicznej Zarządu Dróg Miejskich w Poznaniu. Choć kradzież znaków drogowych czy ich zniszczenie podlega karze, w Poznaniu do takich incydentów dochodzi bardzo często.