(263-3)
W Gdańsku Wrzeszczu pojawił się nowy znak drogowy. Przy wyjeździe z parkingu za ulicą Sobieskiego biała strzałka na niebieskim tle nakazuje kierowcom skręcić w lewo. Umieszczona niżej tablica informuje, że znak obowiązuje w dniu meczu Lechii - informuje “Dziennik Bałtycki”. - A skąd ja mam wiedzieć, kiedy gra Lechia? - denerwuje się Czytelnik. - Czy mam domniemywać, że są to dni, w których więcej patroli policyjnych pojawia się na ulicach? A poza tym, co ma zrobić kierowca, jeśli Lechia gra w Szczecinie? Czy i wtedy obowiązuje ów znak? Cierpliwość i zdolności obserwacyjne kierowców wystawiane są w Gdańsku na dużą próbę. W mieście, choć trudno w to uwierzyć, rozstawionych jest... 30 tysięcy znaków drogowych. Decyzję podejmują zarówno urzędnicy miejscy, jak i przedstawiciele innych instytucji. Na drodze osiedlowej nakazy i zakazy może stawiać chociażby wspólnota mieszkaniowa. - Oczywistym nieporozumieniem są znaki obowiązujące "w dniu meczu Lechii" - przyznaje asp. Zbigniew Korytnicki z Wydziału Ruchu Drogowego KWP w Gdańsku. Jako policja często opiniujemy zmiany organizacji ruchu, dwa razy w roku robimy przeglądy oznakowania. To nie wystarcza. Niektóre słupy przypominają wręcz choinki, "ozdobione" co najmniej pięcioma różnymi znakami.
(263-4)
Rozmowa z Antonim Szczytem, z-cą dyrektora Wydziału Gospodarki Komunalnej UM w Gdańsku.
- Skąd kierowca ma wiedzieć, kiedy gra Lechia?
- Nie ustawialiśmy tego znaku. Może ktoś postawił go samowolnie.
- Ale te słupy obwieszone znakami przy wjeździe na Główne Miasto to wasze dzieło?
- A jak pani sobie wyobraża inne przekazanie kierowcom niezbędnej informacji o warunkach poruszania się w tym miejscu?
- Może chcecie przekazać za dużo informacji na jednym słupie? Właściwie kierowca powinien wysiąść z auta, by to wszystko z bliska przeczytać.
- Sprawdzimy przekazane przez was sygnały. W Gdańsku stoi ponad 30 tys. znaków drogowych, stawianych często bez naszej wiedzy. Już promil błędu oznacza, że 30 należy zmienić.