Przegląd prasy

Mandaty z monitoringu miejskiego

13 listopada 2010

- Powinno się wystawiać mandaty na podstawie materiału z kamer miejskiego monitoringu - proponuje internauta. - Pomysł jest realny do - ocenia dyrektor Miejskiego Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego, Ewa Gawor. Skrzyżowania blokowane są przez kierowców, którzy wjeżdżają na nie, mimo że nie mają szans, zjechać podczas tej samej fazy świateł. Nie brakuje również "amatorów" jazdy na czerwonym świetle. Sposobem na walczenie z niesfornymi kierowcami mogłoby być szersze wykorzystanie kamer miejskiego monitoringu. - Chciałbym zwrócić uwagę na ilość kamer obserwujących większe skrzyżowania. Czy można kierowcom blokującym ruch wystawiać mandaty na podstawie materiału filmowego z monitoringu? – pyta internauta. Pomysł podoba się urzędnikom. - Rzeczywiście nasi pracownicy ciągle mają na swoich monitorach kierowców łamiących przepisy. Doskonale widać tablice rejestracyjne aut - mówi Jacek Gniadek, dyrektor Zakładu Obsługi Miejskiego Monitoringu. - Główne skrzyżowania stolicy mamy opanowane - dodaje. Jego zdaniem pomysł wykorzystywania kamer miejskiego monitoringu do wystawianiu mandatów kierowcom jest dobry, a co ważniejsze realny do zrealizowania. Z jednym zastrzeżeniem: - Potrzeba specjalnych aplikacji do obsługi kamer no i oczywiście infrastruktury, która umożliwi wystawianie mandatów kierowcom - dodaje. Pomysł podoba się również dyrektor miejskiego Biura Bezpieczeństwa Ewie Gawor. - Takie rozwiązania znam i chciałabym je zastosować. Bez wątpienia zwiększyłyby ono bezpieczeństwo - ocenia dyrektor Miejskiego Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego. Gawor zwraca jednak uwagę, że na takie rozwiązanie potrzebne są pieniądze. - Tu decyzja zależy już od ratusza - mówi. Podobny system sprawdza się na przykład w Londynie. Kamery rejestrują samochody, autobusy i ciężarówki wjeżdżające w żółte kratownice bez wolnego wylotu i automatycznie wysyłają słone mandaty.

Słowa kluczowe korki mandaty monitoring miejski