(Fot.: PD@N 401-3)
Dziennik “Życie Warszawy” przestrzega kierowców z nasilającą się falą oszustw samochodowych tzw. “na koło”. Jaki mechanizm działa w tym wypadku? Otóż kilku złodziei jedzie obok upatrzonego auta i wskazują kierowcy awarię koła. Gdy ten zjeżdża na pobocze i sprawdza, czy wszystko z autem jest w porządku, jeden z napastników wskakuje za kierownicę i odjeżdża. – Działają głównie na trasach wylotowych z Warszawy: katowickiej, krakowskiej, poznańskiej – mówi Ireneusz Ambroziak, szef Wydziału Samochodowego KSP. Złodzieje modyfikują też metodę. Na parkingu na tylną lewą oponę kładą plastikową butelkę z wodą. Gdy auto rusza, trze ona o nadkole i pęka. Gdy zaniepokojony kierowca wychodzi z pojazdu, traci go. Ireneusz Ambroziak apeluje, aby nie reagować na sygnały dawane przez innych kierowców. Gdy coś podejrzanego się dzieje, można zjechać na stację benzynową, stanąć w miejscu oświetlonym. Przy wyjściu z samochodu zawsze trzeba wyjąć kluczyki ze stacyjki.