Ekologiczna rewolucja dotarła do Katowic. Jeszcze w grudniu w mieście pojawią się dwa punkty, w których będzie można naładować prądem elektrycznym samochód lub skuter. Pytanie: czy ktoś widział na naszych ulicach auto na prąd? – pytają dziennikarze “Gazety Wyborczej”. Po co więc wydawać pieniądze na punkty ładowania akumulatorów, skoro nikt z nich nie będzie korzystał? Odpowiedź: samochody na prąd można już kupić w Polsce. Podobno kilka już jeździ po Katowicach, a oprócz nich cała masa napędzanych akumulatorami skuterów. Dlatego już teraz trzeba przygotować miasta na przyjęcie pojazdów napędzanych na prąd. Wybrano pięć: Gdańsk, Kraków, Warszawę, Mielec i Katowice. Naukowcy sprawdzą, jak elektryczne pojazdy radzą sobie na ulicach. W miastach powstaną punkty ładowania akumulatorów, a samorządy dostaną do testowania elektryczne samochody. Za wszystko płaci Unia Europejska - około 20 mln zł. Jacek Janowski, prezes firmy Green Stream, która koordynuje projekt.
Cele Projektu Green Stream:
§stopniowa eliminacja ropy naftowej w polskiej gospodarce,
§rozwój rynku pojazdów elektrycznych,
§stworzenie rynku samochodów elektrycznych,
§promocja odnawialnych źródeł energii,
§promocja samochodów elektrycznych,
§organizacja współpracy między nauką, przemysłem samochodowym i energetyką,
§integracja uczestników rynku pojazdów elektrycznych,
§wspieranie i wdrażanie innowacyjnych rozwiązań w sektorze rynku samochodów elektrycznych,
§wdrażanie nowych technologii do magazynowania energii elektrycznej,
§korzystanie z energii elektrycznej z węgla w okresach pozaszczytowych,
§współpraca z podmiotami zagranicznymi w dziedzinie wdrażania samochodów elektrycznych.