7 października 2016 r. w Warszawie odbył się briefing prasowy ministra infrastruktury i budownictwa Andrzeja Adamczyka i Głównego Inspektora Transportu Drogowego Alvina Gajadhura poświęcony podsumowaniu wrześniowych kontroli gimbusów i autobusów szkolnych. W roku szkolnym 2016/2017 przeprowadzono pierwsze, wzmożone kontrole – skontrolowano 1730 tego typu pojazdów. - Wyniki tegorocznej kontroli są zatrważające. Co szósty wykluczony z ruchu drogowego szkolny autobus, to co szósty autobus, który nie powinien wozić dzieci - powiedział minister Adamczyk. I szczegóły: 273 kontrole (16%) zakończyły się zatrzymaniem dowodów rejestracyjnych pojazdów ze względu na zły stan techniczny, z czego w 121 przypadkach (7% wszystkich kontroli) inspektorzy zakazali dalszej jazdy. Procentowy wzrost zatrzymanych dowodów rejestracyjnych był wyższy niż przed rokiem. Niepokojący jest również wzrost liczby pojazdów niedopuszczonych do dalszej jazdy. Nieznacznie spadła natomiast mierzona proporcjonalnie liczba mandatów nałożonych na kierowców. Ten regres wyników kontroli uznany został za niepokojący. - Apelujemy do władz samorządowych, by jeszcze baczniej zwracały uwagę na stan techniczny pojazdów, którymi są dowożone dzieci do szkół. Przekażcie ten apel - mówił Adamczyk. Kontrole gimbusów i autobusów szkolnych będą prowadzone przez okres całego roku szkolnego, ich częstotliwość zostanie zwiększona. I nie będą to kontrole wyrywkowe, ale stałe, każdego dnia. Dodał, że 80 proc. samorządów przy wyborze przewoźnika kieruje się ceną. Kryterium najniższej ceny nie powinno być najważniejszym czynnikiem podczas wyboru przewoźnika - apelował minister. – „Chciałbym, by kolejna pula przetargów była już wspomagana oprzyrządowaniem prawnym, które zobowiąże samorządy do wymagania, by autobusy odpowiadały określonym warunkom technicznym" - podsumował.