Policja zatrzymała australijskiego kierowcę, który przejechał 40 kilometrów jedną z najbardziej ruchliwych szos w Australii... tyłem. Australijczyk miał zamiar przejechać tak jeszcze 90 km. Kierowca tłumaczył się, że wsteczny bieg był jedynym, który działał w samochodzie. Oskarżenie obejmuje także o jazdę bez prawa jazdy nie zarejestrowanym pojazdem. Sprawa trafi do miejscowego sądu.