





(499-54-60 fot. Łukasz Plak - L-instruktor.pl)
Na polskich drogach ginie dwukrotnie więcej ludzi niż w innych krajach Unii Europejskiej. Mimo, że każdego roku liczba ofiar wypadków jest mniejsza, to wciąż pozostaje bardzo dużo do zrobienia. O wizjach przyszłości i planach na poprawę sytuacji dyskutowali uczestnicy panelu “Motocyklista na drodze”.
Spotkanie zorganizowano ze wspólnej inicjatywy Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego, Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie i DEKRA. O rozwiązaniach, które wdrażają we własnym kraju opowiadali goście z zagranicy. Aleksander Berg (DEKRA, Niemcy) przedstawił świeże statystyki wypadków z udziałem motocyklistów w Polsce i w Niemczech. W Polsce od lat liczba ofiar śmiertelnych wśród kierujących jednośladami utrzymuje się na podobnym poziomie, podczas gdy w Niemczech systematycznie spada.
Wśród ciekawych koncepcji mających poprawić bezpieczeństwo są motocyklowe poduszki powietrzne. Niewiele osób wie o badaniach na tym polu, chociaż prowadzone są one w kilku krajach z różną intensywnością już od lat 70-tych. Poduszka podczas zderzenia ma za zadanie wyhamować motocyklistę, oddzielić go od pojazdu, a w przypadku np. bocznego zderzenia z samochodem (taki scenariusz jest bardzo częsty) osłonić też przed bezpośrednim uderzeniem motocyklisty w słupek boczny czy podstawę dachu auta. Poduszka nie jest jednak oczywiście rozwiązaniem idealnym i tak jak w przypadku poduszki samochodowej może wyrządzić kierującemu krzywdę, ale jak pokazują analizy wielu wypadków drogowych, zastosowanie jej nawet w obecnej, jeszcze niedopracowanej formie, pozwala zmniejszyć liczbę ofiar wśród motocyklistów aż o kilkanaście procent.
O tym jak dużą uwagę przywiązuje się do prewencji, jak wiele daje kontakt z kierowcami mówili goście z niemieckiej policji. Podkreślali istotę działania lokalnych i szerszych mediów oraz wagę imprez takich jak otwarcie sezonu motocyklowego, na których kluczowym tematem jest bezpieczeństwo.
Prędkość bezpieczna dla pieszego. Ważna kwestią było odnotowywana duża liczba wysokich przekroczeń dozwolonej prędkości rzędu 70-90% w miastach. Wskazano tu na istotną rolę monitoringu i fotoradarów, których obecność bezpośrednio przekłada się na poprawę statystyk. Problem stanowi też umieszczanie przejść dla pieszych w miejscach, gdzie dozwolona prędkość wynosi ponad 70km/h. Potrącony pieszy ma szansę wyjść cało ze zderzenia z pojazdem jadącym z prędkością rzędu 20-30 km/h. Umiarkowanie bezpieczny zakres prędkości to 30-50 km/h, a prędkość powyżej 70km/h jest już krytyczna i nie pozostawia pieszemu żadnych szans na przeżycie.
Cztery bezpieczne miasta. Jednym z tematów poruszonych na panelu była także słynna “Wizja zero”. To powstała w Szwecji pod koniec lat 90-tych strategia walki ze śmiertelnymi wypadkami, którą obecnie przyjęto jako obowiązującą w całej Europie. Zakłada ona zmniejszenie ilości ofiar śmiertelnych do zera. W tym celu budowana jest świadomość kierowcy na drodze, zmieniane są przepisy (najczęściej zaostrzane) rozwijana jest i modyfikowana infrastruktura drogowa tak aby była bezpieczniejsza. W latach 2008–2013 odnotowano pojedyncze lata, w których nikt nie zginął na drogach w czterech polskich miastach powyżej 50 tys. (Zielona Góra, Legnica, Chorzów, Jastrzebie Zdrój).
Przemysłowy Instytut Motorowy (PIMOT) przedstawił też analizę częstej sytuacji, gdzie kierujący samochodem wymusza pierwszeństwo na kierującym motocyklem. Duże przyśpieszenia osiągane przez motocykl (samochód 1-3m/s, motocykl w zależności od pojemności silnika 3-9m/s) oraz mała powierzchnia sylwetki motocyklisty bardzo utrudniają prawidłową ocenę jego prędkości. Dobry, bezpieczny motocyklista powinien mieć świadomość bycia gorzej widocznym na drodze i że trudniej jest ocenić jego prędkość. Motocykliści powinni więc starać się poprawiać swoją widoczność dla innych uczestników ruchu, a kierowcy samochodów poświęcać obserwacji motocykli więcej uwagi.
Łukasz Plak (Portal L-INSTRUKTOR)