Przegląd prasy

Na amerykańskich autostradach

3 kwietnia 2011

Na amerykańskich autostradach odnotowano w 2010 roku najmniej wypadków śmiertelnych od ponad sześćdziesięciu lat... - informuje “Dziennik pl”. Dowiadujemy się, iż w 2010 roku zginęło 32 788 osób, w 2009 - 33 808. Według danych Krajowej Administracji ds. Bezpieczeństwa w Ruchu Drogowym, w porównaniu z 2009 rokiem śmierć poniosło o trzy proc. mniej ludzi, najmniej od 1949 roku, gdy w USA zaczęto prowadzić tego rodzaju statystyki. Spadek wypadków śmiertelnych spowodowany był m.in. bezpieczniejszymi samochodami, poduszkami powietrznymi i lepszym stanem nawierzchni dróg. Amerykański sekretarz transportu Ray LaHood zapewniał, że władze będą wciąż robić wszystko, aby produkowano bezpieczniejsze samochody, ludzie zapinali pasy, kierowcy nie jeździli pod wpływem alkoholu i by nic nie odciągało ich uwagi od prowadzenia pojazdu. Optymistyczne informacje nie stosują się jednak do całych Stanów Zjednoczonych. Na zachodzie jest wyraźnie lepiej. Największy spadek ofiar śmiertelnych (12 proc.) wystąpił w rejonie północno-zachodniego Pacyfiku. Na obszarach Arizony, Kalifornii i na Hawajach sięgał 11 proc. W stanach Maine, Maryland, Connecticut, New Hampshire, Rhode Island i Vermont łącznie odnotowano 18-procentowy wzrost zgonów. W górnej części środkowego zachodu było ich o 4 proc. więcej. W Nowym Jorku New Jersey i Pensylwanii liczba ofiar śmiertelnych zwiększyła się o 2 proc.

Słowa kluczowe autostrady USA wypadki drogowe