Przegląd prasy

Na drodze prawdziwe niespodzianki

11 kwietnia 2012

 

c8c8efc97b35b6356af0be80870f8f09ad17e86a

(Fot.: PD@N 424-28)

W Sopocie kierowca wywrotki celowo wysypał na jezdnię tony piachu - po to, by nie można było mu udowodnić, że niszczył przeładowanym samochodem jezdnię - to prawdziwa niespodzianka, która może nas czekać na drodze. Oto szczegóły zdarzenie: potężna wywrotka - tzw. łódka - jechała z Gdyni do Gdańska, na budowę, wyznaczyła sobie trasę główną arterią Trójmiasta. Gdy kierowca zobaczył inspektora z Państwowej Inspekcji Ruchu Drogowego, który wskazał miejsce kontroli - "zatoczka", w której ważone są ciężarówki, wówczas wywrotka zjechała na bok, jakby chciała się poddać kontroli, ale zamiast tego kierowca uruchomił funkcję wysypywania ładunku. Jadąc wolno do przodu zrzucił kilkadziesiąt ton piachu. Ponownie załadowana ciężarówka została zważona. Nacisk na każdą z pięciu osi samochodu mógł wynosić maksymalnie 8 ton - okazało się, że jest większy. Państwowa Inspekcja Transportu Drogowego nałożyła na właściciela wywrotki karę 60 tys. zł. - Prócz tego dostał mandat od policji i będzie musiał pokryć koszty wynajęcia koparki. Według pracownika ITD. w Gdańsku, wcale nie ma pewności, czy kara w tej wysokości ostatecznie zostanie zapłacona. - Teraz przed sądem nie da się udowodnić, jaki nacisk był na której osi, a to kluczowa sprawa, jeśli chodzi o wyliczenie wysokości kary. Cwana sztuczka. Prezydent Sopotu Jacek Karnowski zapowiada, że mimo wprowadzenia prawa korzystniejszego dla przewoźników i tak będzie ścigał tych, którzy zbyt ciężkimi samochodami niszczą sopockie jezdnie. Np. wzorem Włocławka chciałby zainstalować specjalne urządzenie, które zamontowane przy wjeździe do miasta (czujniki pod jezdnią) na bieżąco ważą masę każdego samochodu.