Przegląd prasy

Na rondzie „Radosława” patrz na nowe znaki

2 lutego 2008

d7687ffabc94e027867c0223b96210b82a5faea6

Na 10 dni przed uruchomieniem sygnalizacji drogowcy wymalowali na rondzie “Radosława” w Warszawie zupełnie nowe pasy ruchu i strzałki. W jakim celu? Żeby uporządkować ruch. Kierowcy mają nie skręcać już więcej w prawo z lewego, wewnętrznego pasa ani objeżdżać całego ronda prawym zewnętrznym. Kluczem do zrozumienia nowej organizacji ruchu są strzałki namalowane na każdym z czterech wjazdów na rondo (patrz mapka). To one informują nas, jak się ustawić przed wjazdem na skrzyżowanie. Warszawiacy jeżdżą jednak, jak chcą. Obok Arkadii panował gigantyczny bałagan. Auta zajeżdżały sobie drogę. Nowe wymalowanie ronda nakazał miejski inżynier ruchu Janusz Galas. Wyszedł on z założenia, że problemy na rondzie wynikają z dwóch powodów: idących praktycznie non stop do Arkadii pieszych, którzy uniemożliwiają zjazd z ronda (to właśnie ruch przechodniów mają uporządkować światła); kierowców zajeżdżających sobie drogę przez częste zmiany pasa ruchu (temu mają przeciwdziałać nowe pasy na jezdniach). – Zanim sygnalizacja zostanie uruchomiona, musi pracować dziesięć dni na pomarańczowo. Tak mówią przepisy – mówi rzeczniczka Zarządu Dróg Miejskich Urszula Nelken. – Specjalna akcja informacyjna nie jest potrzebna. Wystarczy stosować się do przepisów. Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego apelują do kierowców, żeby w końcu zaczęli patrzeć na znaki. Jak się dowiedzieliśmy, rozważają też ustawienie od dziś na rondzie policjantów. Na kierowców czeka jeszcze jedna niespodzianka: kilka z sygnalizatorów stoi wewnątrz ronda. To rozwiązanie w Warszawie raczej niestosowane. Przed wjazdem na rondo patrzymy na strzałki na jezdni. Na wprost można jechać z każdego z trzech pasów. Podczas takiej jazdy trzeba z reguły przeciąć sąsiedni pas ruchu (wtedy pierwszeństwo ma kierowca jadący z lewej strony). Całe rondo może objechać tylko kierowca, który ustawi się na lewym wewnętrznym pasie. Pamiętajmy o zasadzie ograniczonego zaufania – przypomina “Rzeczpospolita”.